Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
szymon71
Posty: 62
Rejestracja: pn 18 maja 2020, 16:07

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: szymon71 » czw 14 sty 2021, 19:00

Musiały być zarybienia bo to ryby raczej większych rzek, ze średnim i silnym uciągiem wody i kamienisto-żwirowym dnem. A Bystrzyca - no cóż, nieduża, leniwie płynąca z dnem mulisto-gliniastym. Z Wieprza (i to raczej dolnego) taka rybka musiałaby płynąć conajmniej 20-25km pod prąd, pokonując po drodze kilka stopni wodnych. Mało realne by się tu bez celu pchały w obce im środowisko. Ale fajnie, że są bo to zawsze jakieś urozmaicenie.
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 110
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » czw 14 sty 2021, 19:33

Ryby naturalnie wchodzą z większych rzek do mniejszych. Obwód nr 3 rzeki Bystrzycy co roku jest zarybiany brzaną i świnką. Ale obwód nr -1 wcześniej też chyba dostawał porcję ryb tych gatunków. Myślę, że te gatunki przed melioracją Bystrzycy i budową ZZ (tego niestety nie pamiętam) naturalnie występowały w rzece. Trzeba by zapytać starszych kolegów.
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 605
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » czw 14 sty 2021, 21:18

Jak mi dziadek opowiadał to przed budową zalewu w rzece było zatrzęsienie jelcow ploci i szczupaka czasem sandacz sum, ale o brzanach i swinkach nawet zmianki. Fakt też ze w tamtych czasach ludzie nie bardzo kumali między plotka a gatunkami podobnymi.
Awatar użytkownika
Rowino
Posty: 223
Rejestracja: czw 23 cze 2016, 22:04

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rowino » czw 14 sty 2021, 22:38

majula7 pisze:Było zarybiane, tylko sęk w tym ze poniżej zalewu a tam wiadomo co na haku to w plecaku. Gdyby odcinek miejski zrobić total no kill mielibysmy super rzeke z super rybami.

Genialna myśl, zamiast szukać wędkarskich przygód Bóg można mieć wędkarski raj pod nosem. Teraz tylko trzeba działać: spięcie tego jakoś w ramach prawnych, petycje na stronie i w sklepach/kołach/klubach wędkarskich do podpisania, wnioski na walnych zebraniach, ciągła presja na działaczy i może uda się coś takiego wywalczyć. Nie wszyscy wędkarze jadą na ryby po mięso, duża część cze po prostu powędkować w zasobnych w ryby wodach. Ja już podpisuję się pod wnioskiem o całkowity no kill miejskiego docinka Bystrzycy.
www.metrobikes.pl
rowery części akcesoria serwis
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 104
Rejestracja: pt 08 cze 2018, 23:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Krzysiek » pt 15 sty 2021, 05:03

Panie kochany, toż dziadki by na atak serca poschodzili :D Fajnie by było, ale to raczej science - fiction. I bardziej fiction niż science. :)
Awatar użytkownika
Zielony
Posty: 141
Rejestracja: wt 16 lut 2016, 20:54

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Zielony » pt 15 sty 2021, 09:11

Myślę, że taki odcinek jest możliwy do uzyskania. Dawno, dawno temu nawet samo podwyższenie wymiaru potokowca do 35cm wydawało się być herezją . Dość powiedzieć, że o taki zapis wnioskowaliśmy dziesięć lat. Obecnie istnieją odcinki no kill i cały szereg przepisów. Odcinki złów i wypuść obejmujące miejskie wody nizinne w tym rzeki już w Polsce funkcjonują choćby w Warszawie, Łobzie czy Wrocławiu. Mój głos już jest choćby z tego względu, że lubię łowić jazie. Przy czym rzeczywiście tak jak napisał Rowino potrzebna jest akcja promocyjna takiego projektu.
Awatar użytkownika
Przemek_M
Posty: 339
Rejestracja: wt 05 cze 2018, 20:57

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek_M » pt 15 sty 2021, 09:45

Dobry pomysł. Miejski odcinek może być łatwiejszy do przypilnowania. Chętnie się w to zaangazuje w miarę możliwości!
Pytanie tylko czy nikt z wyzej postawionych członków PZW nie stanie okoniem w tej sprawie?
Człowiek jest stworzony do miłości.
I każde życie jest bezcenne.
Awatar użytkownika
szymon71
Posty: 62
Rejestracja: pn 18 maja 2020, 16:07

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: szymon71 » pt 15 sty 2021, 11:12

Dobry pomysł ale nierealny. Za dużo dziadków - mięsiarzy. W dodatku miejski odcinek Bystrzycy to już zaczynałby się od mostu na Żeglarskiej, czyli tam gdzie tychże dziadków przyjeżdża najwięcej. No i co z pozyskiwaniem małych ryb z przeznaczeniem na żywca i trupka bo często tam właśnie są łowione. I to zarówno na wędkę jak i podrywkę. A jak no kill to po całości bo jak zostanie jakaś furtka to zawsze będą się tłumaczyć, że przecież to żywiec na szczupaka bądź suma. To nie przejdzie. Musi minąć jedno pokolenie czyli jakieś powiedzmy 20 lat wtedy to już miałoby szansę.
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 110
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » pt 15 sty 2021, 11:52

Ten pomysł był dyskutowany na spotkaniu w 2019 roku (dotyczącym ochrony ryb drapieżnych) ale trzeba pamiętać, że te "Dziadki" to też członkowie PZW. Niestety osoby rozumiejące konieczność obostrzeń są nadal w mniejszości (opór będzie duży). Tutaj zastosowałbym metodę drobnych kroczków np. NK dla wybranych gatunków ryb na wspomnianym odcinku lub odcinek specjalny (w porozumieniu z Miastem jako element ścieżki edukacyjnej z swoim regulaminem). Tak na szybko ale zrobić coś można, a nawet trzeba. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 605
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » pt 15 sty 2021, 12:49

Ale właśnie odcinek od żeglarskiej jest super bo nie ma krzonow łatwy dostęp itd. Odcinek mięsny niech będzie od mostu na cienistej do odcinka górskiego i np od działek na kalinie do ujścia i tyle.
Awatar użytkownika
darek
Posty: 243
Rejestracja: sob 20 lut 2016, 17:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: darek » pt 15 sty 2021, 16:04

Można podzielić rzekę na kil i no kil,np od mostu na żeglarskiej do mostu kolejowego kil,bo wiadomo,tam dużo dziadków ,potem no kil np.do mostu przy gali :?: oczywiście ten odcinek no kil zarybić jaziem,kleniem,okoniem i itp,ale się rozmarzyłem :D
Awatar użytkownika
Przemek_M
Posty: 339
Rejestracja: wt 05 cze 2018, 20:57

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek_M » pt 15 sty 2021, 16:17

darek pisze:Można podzielić rzekę na kil i no kil,np od mostu na żeglarskiej do mostu kolejowego kil,bo wiadomo,tam dużo dziadków ,potem no kil np.do mostu przy gali :?: oczywiście ten odcinek no kil zarybić jaziem,kleniem,okoniem i itp,ale się rozmarzyłem :D

Skomplikowane to, będą się dziadkom odcinki myliły :D
Człowiek jest stworzony do miłości.
I każde życie jest bezcenne.
Awatar użytkownika
don1976
Posty: 661
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 05:49

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: don1976 » pt 15 sty 2021, 16:58

Rowino pisze:
majula7 pisze:Było zarybiane, tylko sęk w tym ze poniżej zalewu a tam wiadomo co na haku to w plecaku. Gdyby odcinek miejski zrobić total no kill mielibysmy super rzeke z super rybami.

Genialna myśl, zamiast szukać wędkarskich przygód Bóg można mieć wędkarski raj pod nosem. Teraz tylko trzeba działać: spięcie tego jakoś w ramach prawnych, petycje na stronie i w sklepach/kołach/klubach wędkarskich do podpisania, wnioski na walnych zebraniach, ciągła presja na działaczy i może uda się coś takiego wywalczyć. Nie wszyscy wędkarze jadą na ryby po mięso, duża część cze po prostu powędkować w zasobnych w ryby wodach. Ja już podpisuję się pod wnioskiem o całkowity no kill miejskiego docinka Bystrzycy.

Racja nie wszyscy wędkarze jadą by tylko powędkować bo niektórzy, a jest ich na pewno spora grupa lubią złowić i następnie zjeść złowioną rybę, opłaty mają takie same jak ci nowocześni no killowcy, także raczej by się nie zgodzili na odcinek no-kill akurat w tym miejscu bo to popularna woda. W okręgu zamojskim jest specjalna opłata dla tych no killowców i mogli by wprowadzić u nas, tylko ciekawe jak by wyglądała weryfikacja czy ktoś bierze rybę czy nie :D , SSR nie ma prawa przeprowadzić rewizji 8-)
Daniel P. Rocznik 1976
Jestem miesiarzem :lol: :lol: :lol:
Nie przeginam z C&R
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 605
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » pt 15 sty 2021, 17:57

Wysokość opłat zawsze jest problematyczna. Jak ktoś lubi zwiedzać różne miejsca i sobie przy okazji powedkowac to nasza składkę roczną pełną zapłaci razy trzy cztery za parę dni łowienia. W ubiegłym roku wedkowalem na rzekach San Dunajec Raba Reda Łeba i te parę dni kosztowało grubo ponad dwie skladki Lubelskie. Chyba wyjsciem sa dosc drogie odcinki no kill do tego mocno pilnowane. Np w Dopczycach jeszcze do wody nie wlazlem jak juz strazniki byly, ale maja monitoring odcinka rzeki.
Awatar użytkownika
Rowino
Posty: 223
Rejestracja: czw 23 cze 2016, 22:04

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rowino » pt 15 sty 2021, 18:17

Danielu P. (ksywka don1976) z całą stanowczością zgadzam się z Tobą że to skandal, że nowocześni nokillowcy płacą tyle samo jaki ci co lubią zabrać i zjeść złowioną rybkę. Uważam, że ci co zabierają rybkę do konsumpcji powinni płacić za to że zabierają ryby z łowiska. Nie zabierasz ryby - nie płacisz, zabierasz - płacisz. Byłoby to najbardziej uczciwe i sprawiedliwe. Podobnie uważam, że niesprawiedliwe jest to, że jako wędkarz który tylko i wyłącznie spininguje pozbawiony jestem możliwości spiningowania na zalewie Zemborzyckim przez 5 miesięcy w roku - a składki płacę takiej samej wysokości jak spławikowcy czy grunciarze którzy bez obostrzeń korzystają z zalewu przez cały rok. Tak jak wcześniej ktoś pisał wszystko się zmienia i obostrzenia które jeszcze kilka lat temu były szokujące i wydawało się że nigdy nie wejdą w życie są aktualnie obowiązujące. To już nie te czasy gdy wędkarstwo ratowało rodziny przed głodem. Licząc cenę zezwolenia, sprzętu, kosztów dojazdu taniej wyjdzie po prostu kupić rybę w sklepie. Także nie tracę nadziei że doczekam czasów że na ryby jeździ się nad wodę a po ryby to do sklepu albo na stawy hodowlane. Od kilku lat w okręgu Zamość składka dla tych no killowców (zabrzmiało to jak dla tych dewiantów) jest niższa niż dla zabierających ryby i jakoś sobie z tym radzą.
www.metrobikes.pl
rowery części akcesoria serwis
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 605
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » pt 15 sty 2021, 18:27

Na Sanie placisz jak za zboże i żadnej ryby nie wolno zabrać, plusem jest to że jak zanurkowalem na progu wodnym to ryby się do mnie usmiechaly. Plaża w Zwierzyniu jak ktoś chcę zobaczyć jak wyglądają mega pstrągi i inne fajne ryby.
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 372
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: BCH » pt 15 sty 2021, 21:11

Ło jaaaa, normalnie jakiś wyścig pod wezwaniem kto posprząta więcej się tu zrobił :D. Spoko.

A Ciemięga tak elegancko wysprzątana, że aż ryby zaczęły dziobać. W zeszłym tygodniu miałem dwa szczupaczki, jedną obcinkę, kilka pustych puknięć i - co mnie najbardziej ucieszyło - dwa jazie czterdziestaki. Niestety oba mi spadły.

W ogóle mam kłopot ze spadaniem ryb (dzień wcześniej na Krężniczance spadły mi trzy niewielkie kropkowańce) po przesiadce z jesienno-zimowych plecionek i zadziorów na żyłki i bezzadziorowce. Pozostało przyzwyczajenie do delikatnego i szybkiego wcinania zamiast głębokich wymachów. Rok temu miałem to samo, więc wiem, że w końcu przejdzie :D.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 333
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » sob 16 sty 2021, 10:32

BCH pisze:Ło jaaaa, normalnie jakiś wyścig pod wezwaniem kto posprząta więcej się tu zrobił :D. Spoko.

A Ciemięga tak elegancko wysprzątana, że aż ryby zaczęły dziobać. W zeszłym tygodniu miałem dwa szczupaczki, jedną obcinkę, kilka pustych puknięć i - co mnie najbardziej ucieszyło - dwa jazie czterdziestaki. Niestety oba mi spadły.

W ogóle mam kłopot ze spadaniem ryb (dzień wcześniej na Krężniczance spadły mi trzy niewielkie kropkowańce) po przesiadce z jesienno-zimowych plecionek i zadziorów na żyłki i bezzadziorowce. Pozostało przyzwyczajenie do delikatnego i szybkiego wcinania zamiast głębokich wymachów. Rok temu miałem to samo, więc wiem, że w końcu przejdzie :D.

Byłeś na rzece czy na Zalewie w Dysie? Pytam bo ciekaw jestem jaka woda w zalewie, czy nadal upuszczona. Nie wiem kto tym zawiaduje. W tamtym roku też była upuszczana ale przed zimą włożono zastawkę i było ok, w tym natomiast jak spuszczono ze 3 miesiące temu tak dalej to trwa. Przy takich mrozach jak tak dalej pójdzie to przemarznie wszystko do dna i szlag wszystko trafi w tej wodzie, wydusi ryby co do jednej (trochę może pójdzie w rzekę) bo woda w większości nie wyżej niż po kolana. Szkoda by było.
Awatar użytkownika
darek
Posty: 243
Rejestracja: sob 20 lut 2016, 17:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: darek » sob 16 sty 2021, 12:52

Jakie rybki żyją w tym zalewie w Dysie?,nigdy nie łowiłem tam.Ciemięgę trochę znam,kiedyś sporo w niej łowiłem ;)
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 333
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » sob 16 sty 2021, 13:00

darek pisze:Jakie rybki żyją w tym zalewie w Dysie?,nigdy nie łowiłem tam.Ciemięgę trochę znam,kiedyś sporo w niej łowiłem ;)

Coś tam jeszcze zostało z dawnych czasów ;), jest okoń, trochę szczupaka (ale już najładniejszy zjedzony, reszta to mały i kilka ładniejszych z których jedną sztukę w tamtym roku miałem 3x na brzegu i w końcu się przestawił bo pewnie skończył by na patelni) , jaź, wzdręga, płotka, karp, widziałem amura, podobno karaś i podobno pojawia się pstrąg z Ciemięgi ale osobiście ani nie miałem na kiju ani nie widziałem. Pewnie niedługo już wiele nie będzie bo bywa tu regularnie ze 4 takich co wszystko w łeb jak ma wymiar, a woda malutka, kameralna.
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 372
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: BCH » sob 16 sty 2021, 14:10

Porzuciłem pojazd przy zalewie, zacząłem 51 metrów od budowli hydrotechnicznej i poszedłem w górę rzeki ;).

Sam zalew wypłycony bardzo. Patrząc pod słońce widać patyki na dnie kilkanaście metrów od brzegu. Jak będzie te zapowiadane -15/-20 stopni, to średnio widzę przeżycie tam czegokolwiek.

Główną zdobyczą blacharzo-woblerowca są tam szczupaczki. Żyją tam też paski, kropki, jazie, wzdręgi. Podobno piękne karasie i płocie, ale do tych nie wiem jak by się dobrać bez robala (może muchą?).
Ostatnio zmieniony sob 16 sty 2021, 15:33 przez BCH, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 333
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » sob 16 sty 2021, 14:44

BCH pisze:Porzuciłem pojazd przy zalewie, zacząłem 51 metrów od budowli hydrotechnicznej i poszedłem w górę rzeki ;).

Sam zalew wypłacony bardzo. Patrząc pod słońce widać patyki na dnie kilkanaście metrów od brzegu. Jak będzie te zapowiadane -15/-20 stopni, to średnio widzę przeżycie tam czegokolwiek.

Główną zdobyczą blacharzo-wobleriwca są tam szczupaczki. Żyją tam też paski, kropki, jazie, wzdręgi. Podobno piękne karasie i płocie, ale do tych nie wiem jak by się dobrać bez robala (może muchą?).

Jak chcesz na pstrągi to w górę od zalewu prawie nie ma co iść (są wyżej pojedyńcze krótkie odcinki na których trafia się pstrążek zamiast pstrąga i do oporu małego okonia), najlepiej zacząć od drugiego mostku za Zalewem w dół (przez mostek to wjazd do jakiejś firmy, ale jest za pierwszym dużym mostem ze 200 m). Bezpośrednio za Zalewem to praktycznie 1 miejsce na 1 zakręcie i dalej w lecie to po kostki. Najlepsze miejsca to od Ciecierzyna (most na głównej trasie do Lubartów) w dół aż do Bystrzycy.
Awatar użytkownika
damian24
Posty: 6
Rejestracja: śr 27 mar 2019, 18:11

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: damian24 » sob 16 sty 2021, 14:46

Czy ten zalew w Dysie to woda nizinna PZW ?
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 333
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » sob 16 sty 2021, 14:48

damian24 pisze:Czy ten zalew w Dysie to woda nizinna PZW ?

Górska PZW.
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 372
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: BCH » sob 16 sty 2021, 14:48

Dzięki, pewnie chętnie skorzystam z tej wiedzy jak to białe badziewie się rozpuści.

Zalew to woda GÓRSKA.

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: kristoff76 i 1 gość

Sklep wędkarski Lublin