Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
Zielony
Posty: 12
Rejestracja: wt 16 lut 2016, 20:54

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Zielony » pt 12 sty 2018, 19:03

Mało piszę na forum ale tym razem napiszę kilka zdań prosząc o wyrozumiałość i zrozumienie. Otóż ryby rzeczywiście na są z porcelany to żywe istoty,które mocno krzywdzimy łowiąc je.Jednocześnie zdaję sobie sprawę z własnych ułomności bo wciąż mimo podeszłego już wieku nie potrafię się wyzbyć atawizmu łowienia ich a nawet odnoszę wrażenie, ze się od tego uzależniłem :roll: Jestem też jak każdy wędkarz jakby opiekunem, gospodarzem łowiska i zdecydowanie zależy mina tym by w rzece były ryby. To ostatnie to bardzo silne uczucie,któremu poświęciłem już znacznie ponad dwadzieścia lat.Tarliska, odcinki no kill, wprowadzanie szeregu zmian w funkcjonowaniu łowisk. Zapewniam też, że nie zawsze znajdowaliśmy zrozumienie we wprowadzaniu rozlicznych rozwiązań. Dzisiaj mamy szczęście mieć kilka rzeczek z pstrągami i lipieniami na kilkanaście minut jazdy od miasta. Są oczywiście i problemy bo stale trzeba walczyć z meliorantami, mamy inwazję wydr...Mamy też presję. Wody górskie naszego okręgu to niecały jeden procent z wszystkich. Na ten jeden procent wód opłaca składkę i wędkuje około 1300 wędkarzy spośród 21000 wszystkich łowiących w okręgu lublin. Można przyjąć, że na wędkarza nie przypada nawet jeden wymiarowy pstrąg. Zatem co zrobić by te ryby jednak były. Tymczasem są to odcinki no kill. Nie chcę się zbyt długo rozpisywać więc podam przykład z początku sezonu. Wyglądało to tak.Wędkarz ma branie na obrotówkę rozmiar 3. Hol z umęczeniem po czym ryba ląduje na brzegu. Podskakuje z boku na bok a gość w tym czasie rozpoczyna procedurę zdejmowania plecaka. Gdy już się z tym uporał zaczął poszukiwania aparatu foto. Seria zdjęć na leżąco, w dłoni.... Chowa aparat i rozpoczyna poszukiwanie miarki. Gdy już biednego pstrąga dokładnie zmierzył napatoczyli się jacyś przechodnie a co za tym idzie pogawędka i oglądanie rybki plus kolejne zdjęcia. Nie wytrzymałem i krzyknąłem żeby ją wreszcie wypuścił. Gdy gościa później mijałem odważyłem się na małą prelekcję ale mam wrażenie, ze bez zrozumienia. Mogę podać mnóstwo przykładów złego obchodzenia się z rybami. Musimy sobie jednak zdawać sprawę z tego, że na odcinkach no kill zgodnie z przepisami mamy obowiązek wypuścić rybę maksymalnie szybko. Tak byśmy nie musieli oglądać takich obrazków Obrazek
Obrazek
Odcink no kill na lubelskich wodach górskich chronią pstrągi i lipienie. Inne ryby wolno zabierać w zgodzie z regulaminem. Nie jestem zwolennikiem no kill absolutnego bo taka moda. Natomiast zdecydowanie polecam rozsądek i wyobraźnie.
Awatar użytkownika
Mizer
Posty: 22
Rejestracja: ndz 03 kwie 2016, 15:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mizer » pt 12 sty 2018, 19:13

Czy zna ktoś może miejsca na Wieprzu gdzie można w miarę blisko podjechać autem i porzucać za okoniem? Nasza nizina Bystrzyca powyżej zalewu jakby martwa. W środę 5 godzin machania paprochami (boczny trok, czeburaszka) i zero kontaktu z rybą. Poniżej zalewu jeszcze płotki i leszczyki coś tam skubią ale okonia kompletny brak. Od trzech lat mieszkam w Lublinie ale na Wieprzu nie łowiłem jeszcze nigdy. Może tam łatwiej okonia namierzyć? Nie opłaciłem górskich z racji że za dwa tygodnie wyjeżdżam i nie będzie czasu za kropkami polatać, a gdy jest jeszcze pogoda ciężko wysiedzieć w domu. Może ktoś pomoże z wyborem miejscówki?
Czy brać będą czy nie będą pomachamy sobie wędą...
Tomek '75
Awatar użytkownika
marian89
Posty: 219
Rejestracja: śr 13 sty 2016, 18:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: marian89 » pn 15 sty 2018, 18:26

Mizer pisze:Czy zna ktoś może miejsca na Wieprzu gdzie można w miarę blisko podjechać autem i porzucać za okoniem? Nasza nizina Bystrzyca powyżej zalewu jakby martwa. W środę 5 godzin machania paprochami (boczny trok, czeburaszka) i zero kontaktu z rybą. Poniżej zalewu jeszcze płotki i leszczyki coś tam skubią ale okonia kompletny brak. Od trzech lat mieszkam w Lublinie ale na Wieprzu nie łowiłem jeszcze nigdy. Może tam łatwiej okonia namierzyć? Nie opłaciłem górskich z racji że za dwa tygodnie wyjeżdżam i nie będzie czasu za kropkami polatać, a gdy jest jeszcze pogoda ciężko wysiedzieć w domu. Może ktoś pomoże z wyborem miejscówki?


Jak blisko to można próbować w Zawieprzycach, Kijany bym osobiście odpuścił rzeka mocno ciągnie a po ostatnich melioracjach to nie wiem czy coś tam jeszcze pływa. Swego czasu można było coś wydłubać na bystrzycy za oczyszczalnią, z tym że czasem sporo ludzi i trochę już tam nie byłem, zawsze możesz sprawdzić bo chyba najbliżej jak się da :)
Awatar użytkownika
marian89
Posty: 219
Rejestracja: śr 13 sty 2016, 18:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: marian89 » pn 15 sty 2018, 18:49

A odnośnie wód górskich, to mimo swojego niewielkiego doświadczenia (4rok za kropkami) chciałem dodać swoje 3 grosze ;] Na początku tej przygody, chyba jak większość osób też miałem parcie na to żeby złowić TEGO PSTRĄGA i cyknąć mu fote.. Na szczęście w miarę szybko poznałem ludzi dzięki którym zmieniłem trochę podejście do tematu. Oczywiście dalej lubię się za nimi skradać i przedzierać przez krzaki po to by je łowić ;) Ale jak już było mówione tych rzek jest niewiele, ryb jeszcze mniej, tak naprawdę łowione są w większości te same sztuki(o ile przeżywają), więc jeżeli coś jest w swojej skali wyjątkowe to wymaga trochę bardziej wyjątkowego traktowania niż powiedzmy okoń czy szczupak(z całym szacunkiem oczywiście ;) ) Dlatego osobiście zrezygnowałem, z dodatkowego męczenia ryb na robienie im zdjęć nie mówiąc już o jakimś układaniu żeby ujęcie było lepsze.. Oczywiście okazjonalnie zdarzy się jakiegoś kropka uwiecznić, ale nie wszystko co się uwiesi i w taki sposób aby jak najszybciej wracał zdrowy do wody. Bo chyba lepiej mieć okazję spotkać go kiedyś ponownie niż narażać żeby tego nie doczekał. A naprawdę są to ryby delikatne i już nie raz widywałem nad wodą takie obrazki jak zamieścił Zielony.. Tyle ode mnie pzdr
Awatar użytkownika
darek
Posty: 32
Rejestracja: sob 20 lut 2016, 17:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: darek » pn 15 sty 2018, 19:17

Fajnie,bo kropy łowimy dla siebie,nie musimy się nimi chwalić,bo tu o nie to chodzi ;) łowie je,a bynajmniej staram się nieco dłużej,ale nigdy nie zamieszczam fotek w necie,bo ich nie robię,tak trzymać :D
Awatar użytkownika
Mizer
Posty: 22
Rejestracja: ndz 03 kwie 2016, 15:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mizer » pn 15 sty 2018, 19:35

Dzięki marian89. Popróbujemy.
Czy brać będą czy nie będą pomachamy sobie wędą...
Tomek '75

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

Sklep wędkarski Lublin