Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
szogun10
Posty: 29
Rejestracja: sob 16 sty 2016, 17:01

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: szogun10 » pt 12 sty 2018, 08:44

Kończąc te wywody opowiem wam wam coś z doświadczenia. Dlaczego przekonanie do no-kill i delikatnego obchodzenia się z rybami. Kiedy zaczynałem przygodę z wędkarstwem pstrągowym(a był to rok 1992) Nad wodami spotykałem wędkarza raz może dwa w tygodniu. Na ryby chodziłem bardzo często bywało że dwa razy dziennie. Oczywiście ryby zabierałem. A w tamtych czasach zgodnie z regulaminem było to 5 szt dziennie. i wymiar 30cm. Kłusowników było co niemiara, spotykałem codziennie co najmniej jednego. W tamtych czasach na wody górskie opłacało składki 100 wędkarzy. Ryb było w bród. Nie było praktycznie dnia żeby nie mieć ryby wymiarowej na kiju(a nie byłem jakimś mistrzem w wędkarstwie górskim, stawiałem pierwsze kroki) z upływem lat ta proporcja zaczęła się zmieniać kłusowników ubywało wędkarzy przybywało, aż doszło do tego że około 2000 roku składkę na wody górskie opłacało 2000 wędkarzy. Doszło do tego że złowienie 40-staka stało się nie lada wyczynem a złowienie 50-taka niemal cudem. Wszyscy zastanawiali się co się dzieje a odpowiedź była jedna - ryby zjedzone i wysrane. żeby przywrócić świetność wód górskich powstała Komisja Do Spraw Ryb Łososiowatych która przez lata dążyła do poprawy jakości wód górskich naszego Okręgu. Po kolei przewalczając kolejne obostrzenia co do regulaminu RAPR. Spotykało się to z wielkim oburzeniem nie tylko wędkarzy ale i działaczy okręgowych. Niestety panowie obostrzenia, bo bez nich nic by dalej z naszymi górskimi wodami nie było. Z czasem do działań komisji dołączyła się grupa pasjonatów rzek górskich. Koło Stoczek Klub Przyjaciół Chodelki, Sekcja Z nad Bystrej. Wszyscy ci ludzie społecznie wykonują szereg prac(patrole, doglądanie tarlisk, budowa tarlisk, budowa miejscówek, zarybienia itp) abyście wy wędkarze mieli co łowić. Więc po przeczytaniu tego wywodu jak myślicie co zabija rzekę? Odpowiedź jest jedna presja, brak wyobraźni i brak niewłaściwego obchodzenia się z rybami i łowiskiem. Rzeka górska to skomplikowane środowisko i ekosystem, ryby są piękne ale niestety mało odporne. Żeby rzeka była w takiej kondycji jak teraz, potrzeba wielu lat pracy. To nie tak jak ze stawem wrzucisz karpia sypniesz karmy, odłowisz karpia, spuścisz wodę itd. itd....
Przemyślcie to.....
Awatar użytkownika
masten
Posty: 8
Rejestracja: sob 23 wrz 2017, 14:09

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: masten » pt 12 sty 2018, 15:12

W pełni zgadzam się z ostatnim postem. Sam mam bardzo podobne doświadczenia do tych opisanych przez Mirka. Zaczynając przygodę na wodach górskich rzeczywiście mogłem się nałowić do bólu, choć ryb nie zabierałem. A potem nastały lata, że jakikolwiek kontakt z pstrągiem był sukcesem. Na szczęście dzięki grupie pasjonatów udało się odbudować pogłowie ryb w naszych rzekach. Za to wielki szacunek i ukłony. Sam do pewnego czasu czynnie uczestniczyłem w różnego rodzaju pracach - zarybianie, tarliska, itp. Przyznaje się szczerze, że od kilku dobrych lat tego nie robię - z różnych powodów, ale przede wszystkim braku czasu. Nasze rzeki górskie są coraz bardziej rybne i przede wszystkim świetnie przypilnowane. Uszanujmy nasze wody, a przede wszystkim uszanujmy pracę tych wszystkich, którzy wkładają w to serce, czas i wysiłek. A co do traktowania ryb, to po prostu bądźmy racjonalni i myślmy. Jeśli złowisz fajną rybę (choć to pewnie subiektywne stwierdzenie) - zrób jej szybką fotkę i delikatnie wypuść. Jeśli natomiast złowisz wychudzonego 30-staka, daj mu spokój, niech się nie męczy - daj sobie i innym szanse na spotkanie z nim w przyszłości. Po prostu traktuj ryby i środowisko, tak jak sam chciałbyś być traktowany. Tylko i aż tyle.... Połamania i do zobaczenia nad wodą.
Awatar użytkownika
Zielony
Posty: 16
Rejestracja: wt 16 lut 2016, 20:54

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Zielony » pt 12 sty 2018, 19:03

Mało piszę na forum ale tym razem napiszę kilka zdań prosząc o wyrozumiałość i zrozumienie. Otóż ryby rzeczywiście na są z porcelany to żywe istoty,które mocno krzywdzimy łowiąc je.Jednocześnie zdaję sobie sprawę z własnych ułomności bo wciąż mimo podeszłego już wieku nie potrafię się wyzbyć atawizmu łowienia ich a nawet odnoszę wrażenie, ze się od tego uzależniłem :roll: Jestem też jak każdy wędkarz jakby opiekunem, gospodarzem łowiska i zdecydowanie zależy mina tym by w rzece były ryby. To ostatnie to bardzo silne uczucie,któremu poświęciłem już znacznie ponad dwadzieścia lat.Tarliska, odcinki no kill, wprowadzanie szeregu zmian w funkcjonowaniu łowisk. Zapewniam też, że nie zawsze znajdowaliśmy zrozumienie we wprowadzaniu rozlicznych rozwiązań. Dzisiaj mamy szczęście mieć kilka rzeczek z pstrągami i lipieniami na kilkanaście minut jazdy od miasta. Są oczywiście i problemy bo stale trzeba walczyć z meliorantami, mamy inwazję wydr...Mamy też presję. Wody górskie naszego okręgu to niecały jeden procent z wszystkich. Na ten jeden procent wód opłaca składkę i wędkuje około 1300 wędkarzy spośród 21000 wszystkich łowiących w okręgu lublin. Można przyjąć, że na wędkarza nie przypada nawet jeden wymiarowy pstrąg. Zatem co zrobić by te ryby jednak były. Tymczasem są to odcinki no kill. Nie chcę się zbyt długo rozpisywać więc podam przykład z początku sezonu. Wyglądało to tak.Wędkarz ma branie na obrotówkę rozmiar 3. Hol z umęczeniem po czym ryba ląduje na brzegu. Podskakuje z boku na bok a gość w tym czasie rozpoczyna procedurę zdejmowania plecaka. Gdy już się z tym uporał zaczął poszukiwania aparatu foto. Seria zdjęć na leżąco, w dłoni.... Chowa aparat i rozpoczyna poszukiwanie miarki. Gdy już biednego pstrąga dokładnie zmierzył napatoczyli się jacyś przechodnie a co za tym idzie pogawędka i oglądanie rybki plus kolejne zdjęcia. Nie wytrzymałem i krzyknąłem żeby ją wreszcie wypuścił. Gdy gościa później mijałem odważyłem się na małą prelekcję ale mam wrażenie, ze bez zrozumienia. Mogę podać mnóstwo przykładów złego obchodzenia się z rybami. Musimy sobie jednak zdawać sprawę z tego, że na odcinkach no kill zgodnie z przepisami mamy obowiązek wypuścić rybę maksymalnie szybko. Tak byśmy nie musieli oglądać takich obrazków Obrazek
Obrazek
Odcink no kill na lubelskich wodach górskich chronią pstrągi i lipienie. Inne ryby wolno zabierać w zgodzie z regulaminem. Nie jestem zwolennikiem no kill absolutnego bo taka moda. Natomiast zdecydowanie polecam rozsądek i wyobraźnie.
Awatar użytkownika
Mizer
Posty: 22
Rejestracja: ndz 03 kwie 2016, 15:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mizer » pt 12 sty 2018, 19:13

Czy zna ktoś może miejsca na Wieprzu gdzie można w miarę blisko podjechać autem i porzucać za okoniem? Nasza nizina Bystrzyca powyżej zalewu jakby martwa. W środę 5 godzin machania paprochami (boczny trok, czeburaszka) i zero kontaktu z rybą. Poniżej zalewu jeszcze płotki i leszczyki coś tam skubią ale okonia kompletny brak. Od trzech lat mieszkam w Lublinie ale na Wieprzu nie łowiłem jeszcze nigdy. Może tam łatwiej okonia namierzyć? Nie opłaciłem górskich z racji że za dwa tygodnie wyjeżdżam i nie będzie czasu za kropkami polatać, a gdy jest jeszcze pogoda ciężko wysiedzieć w domu. Może ktoś pomoże z wyborem miejscówki?
Czy brać będą czy nie będą pomachamy sobie wędą...
Tomek '75
Awatar użytkownika
marian89
Posty: 230
Rejestracja: śr 13 sty 2016, 18:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: marian89 » pn 15 sty 2018, 18:26

Mizer pisze:Czy zna ktoś może miejsca na Wieprzu gdzie można w miarę blisko podjechać autem i porzucać za okoniem? Nasza nizina Bystrzyca powyżej zalewu jakby martwa. W środę 5 godzin machania paprochami (boczny trok, czeburaszka) i zero kontaktu z rybą. Poniżej zalewu jeszcze płotki i leszczyki coś tam skubią ale okonia kompletny brak. Od trzech lat mieszkam w Lublinie ale na Wieprzu nie łowiłem jeszcze nigdy. Może tam łatwiej okonia namierzyć? Nie opłaciłem górskich z racji że za dwa tygodnie wyjeżdżam i nie będzie czasu za kropkami polatać, a gdy jest jeszcze pogoda ciężko wysiedzieć w domu. Może ktoś pomoże z wyborem miejscówki?


Jak blisko to można próbować w Zawieprzycach, Kijany bym osobiście odpuścił rzeka mocno ciągnie a po ostatnich melioracjach to nie wiem czy coś tam jeszcze pływa. Swego czasu można było coś wydłubać na bystrzycy za oczyszczalnią, z tym że czasem sporo ludzi i trochę już tam nie byłem, zawsze możesz sprawdzić bo chyba najbliżej jak się da :)
Awatar użytkownika
marian89
Posty: 230
Rejestracja: śr 13 sty 2016, 18:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: marian89 » pn 15 sty 2018, 18:49

A odnośnie wód górskich, to mimo swojego niewielkiego doświadczenia (4rok za kropkami) chciałem dodać swoje 3 grosze ;] Na początku tej przygody, chyba jak większość osób też miałem parcie na to żeby złowić TEGO PSTRĄGA i cyknąć mu fote.. Na szczęście w miarę szybko poznałem ludzi dzięki którym zmieniłem trochę podejście do tematu. Oczywiście dalej lubię się za nimi skradać i przedzierać przez krzaki po to by je łowić ;) Ale jak już było mówione tych rzek jest niewiele, ryb jeszcze mniej, tak naprawdę łowione są w większości te same sztuki(o ile przeżywają), więc jeżeli coś jest w swojej skali wyjątkowe to wymaga trochę bardziej wyjątkowego traktowania niż powiedzmy okoń czy szczupak(z całym szacunkiem oczywiście ;) ) Dlatego osobiście zrezygnowałem, z dodatkowego męczenia ryb na robienie im zdjęć nie mówiąc już o jakimś układaniu żeby ujęcie było lepsze.. Oczywiście okazjonalnie zdarzy się jakiegoś kropka uwiecznić, ale nie wszystko co się uwiesi i w taki sposób aby jak najszybciej wracał zdrowy do wody. Bo chyba lepiej mieć okazję spotkać go kiedyś ponownie niż narażać żeby tego nie doczekał. A naprawdę są to ryby delikatne i już nie raz widywałem nad wodą takie obrazki jak zamieścił Zielony.. Tyle ode mnie pzdr
Awatar użytkownika
darek
Posty: 39
Rejestracja: sob 20 lut 2016, 17:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: darek » pn 15 sty 2018, 19:17

Fajnie,bo kropy łowimy dla siebie,nie musimy się nimi chwalić,bo tu o nie to chodzi ;) łowie je,a bynajmniej staram się nieco dłużej,ale nigdy nie zamieszczam fotek w necie,bo ich nie robię,tak trzymać :D
Awatar użytkownika
Mizer
Posty: 22
Rejestracja: ndz 03 kwie 2016, 15:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mizer » pn 15 sty 2018, 19:35

Dzięki marian89. Popróbujemy.
Czy brać będą czy nie będą pomachamy sobie wędą...
Tomek '75
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3736
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » śr 24 sty 2018, 19:38

Michał ma pytanko do chłopaków ze Stoczka. Panowie, czy można łowić na lodzie na błystki na zalewie w Zakrzówku?
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 2
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » czw 25 sty 2018, 06:42

Pawełku na wodach górskich dozwolone metody to muchowa i spinningowa więc chyba nie. Zresztą w tym roku to tylko kaczki po lodzie tam chodzą. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3736
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » czw 25 sty 2018, 19:24

Skałka dzięki za info. Też mi się tak wydawało, lecz wolałem dopytać :)
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1193
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » ndz 28 sty 2018, 15:04

Nawiedziłem dziś naszą rzekę za okonikiem - najpierw od 7 do 8:00 tuż przed zalewem (widziałem tylko kaczki i 2 łabędzie ), potem tuż za zalewem na najbardziej obleganym odcinku do 11:30....prawie zero kontaktu z rybą, jeszcze płycej jest niż tydzień temu, mimo pochmurnej pogody miejscami widać całe dno i ryby. Na bolonki i baty inni łowili wzdręgi i płocie, dużo zanęty leciało...ryby takie sobie, bez rewelacji, duże już chyba wyłowione lub spłynęły w dół rzeki, może kryją się jeszcze po dziurach.
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3736
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » ndz 28 sty 2018, 15:10

siwy pisze:Nawiedziłem dziś naszą rzekę za okonikiem - najpierw od 7 do 8:00 tuż przed zalewem (widziałem tylko kaczki i 2 łabędzie ), potem tuż za zalewem na najbardziej obleganym odcinku do 11:30....prawie zero kontaktu z rybą, jeszcze płycej jest niż tydzień temu, mimo pochmurnej pogody miejscami widać całe dno i ryby. Na bolonki i baty inni łowili wzdręgi i płocie, dużo zanęty leciało...ryby takie sobie, bez rewelacji, duże już chyba wyłowione lub spłynęły w dół rzeki, może kryją się jeszcze po dziurach.


W sobotę byłem świadkiem, jak sumy z opłaconymi składkami wrzucali do siatek 8-10cm płotki w masowych ilościach :) Nawet takim drobiazgom nie przepuszczą.
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1193
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » ndz 28 sty 2018, 16:08

Dziś też do siatek większość szło - ale 3ch wędkarzy z bolonkami C&R było tuż przed pierwszą kładką metalową...młodsze pokolenie 25-45lat (tak na łoko :-D ), dobrze nęcili ale wypuszczali - czysta frajda z dokarmianiem rybek.
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...
Awatar użytkownika
don1976
Posty: 360
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 05:49

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: don1976 » sob 03 lut 2018, 22:41

Dziś i ja zaliczyłem z kolegą dzień na Bystrzycy, najpierw byliśmy na spławik pobawić się płotką za ZZ i brania były ale brała sama drobna płotka, potem pojechaliśmy trochę porzucać przed ZZ tam po kilku rzutach udało się złowić szczupaka ok 40cm,, trzeba było się szybko jednak zwinąć i na tym zakończyliśmy.
Daniel P. Rocznik 1976
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 2
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » ndz 04 lut 2018, 14:03

Dziś na Zakrzaku zostawiłem niebieski podbierak znalazcę proszę o kontakt
Awatar użytkownika
szogun10
Posty: 29
Rejestracja: sob 16 sty 2016, 17:01

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: szogun10 » śr 14 lut 2018, 08:39

Za prośbę chłopaków z "Klubu Przyjaciele Chodelki" wstawiam zaproszenie na rozpoczęcie sezonu nad Chodelką.


VI Spotkanie Pstrągarzy nad rzeką Chodelką
Wędkarski Klub Sportowy "Przyjaciele Chodelki" zaprasza miłośników wód górskich na VI Spotkanie Pstrągarzy nad rzeką Chodelką ,które odbędzie się 25-go lutego 2018 r.
Program spotkania i zasady łowienia:
-zbiórka zawodników o godz.8.00 w Chodlu na Placu Targowym
-łowienie w grupach ustalonymi przed zawodami
-łowienie metodami dozwolonymi na wodach górskich Okręgu Lubelskiego spinning ,mucha
-łowisko :rzeka Chodelka
-czas zawodów:9.00-12.00
-puchar za najdłuższego pstrąga potokowego
-podczas zawodów obowiązuje zasada NO KILL oraz opłaty na wody górskie Okregu PZW Lublin
-potwierdzenie złowionej ryby do punktacji telefonicznie i na podstawie zdjęcia ryby razem z numerkiem wręczonym na odprawie.
Po zawodach wręczenie pucharu,wspólne ognisko,licytacja na rzecz Chodelki ,super menu, super napoje,oraz inne super atrakcje . Startowe 30zł.Serdecznie zapraszamy. :-D

Więcej informacji pod numerem 502731371.
Awatar użytkownika
marian89
Posty: 230
Rejestracja: śr 13 sty 2016, 18:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: marian89 » pt 16 lut 2018, 20:36

U mnie narazie przerwa...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1193
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » pt 16 lut 2018, 20:42

Uuuuu...współczuję, bo pogoda pozwala porzucać spinem po rzekach.
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...
Awatar użytkownika
szogun10
Posty: 29
Rejestracja: sob 16 sty 2016, 17:01

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: szogun10 » wt 20 lut 2018, 13:42

Spotkanie na Chodelce z powodu mrozów przeniesione za tydzień 04.03.2018 reszta szczegółów spotkania bez zmian.
Awatar użytkownika
kooozi
Posty: 147
Rejestracja: śr 29 mar 2017, 19:52

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: kooozi » ndz 11 mar 2018, 17:08

Bystra i pierwszy w życiu kropek ;) chyba wracam do formy ;D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Obrazek
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3736
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » ndz 11 mar 2018, 18:13

Kooozi widzę, że coraz dokładniej poznajesz zakamarki Bystrej :)
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1193
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » ndz 11 mar 2018, 21:34

Mietek byłeś na Tyśmienicy? Rozmarzła? Dało radę porzucać za okonikiem?
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...
Awatar użytkownika
Mietek
Posty: 136
Rejestracja: ndz 02 lip 2017, 22:55

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mietek » ndz 11 mar 2018, 21:41

Wylądowałem na Wieprzu koniec końców i tylko jedno pukniecie - ale co powietrza się nawdychalem ro moje :D a potem 2 godziny wyciągnąłem samochód bo się zakopałem :mrgreen:
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1193
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » ndz 11 mar 2018, 22:16

Hehe...jakby co to niedługo będę swój rybowóz na większy zamieniał - inaczej mówiąc Frotka będzie na sprzedaż, idealna na lżejsze błotko do 40cm czy kopny piach - ubrana w odpowiednie całosezonowe buty na takie okazje (a tania i nie żal blach w razie niskich gałęzi czy rysujących boki krzaczorów) - na typowe dzikie dojazdówki polne. ;-)
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], pietia i 10 gości

Sklep wędkarski Lublin