Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
Rafrapala
Posty: 12
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 19:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rafrapala » sob 03 lis 2018, 15:56

Czy to nie miejscowość na R. ? Fajne tam sa kamienie, które słyną z brzan. Gratulacje
Gom3z
Posty: 116
Rejestracja: czw 26 kwie 2018, 22:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Gom3z » sob 03 lis 2018, 16:38

Tak miejscowość na "R" ;)
Zestaw byl typowo na sandacz/szczupak kijek do 40gr,na kołowrotku plecionka 17lb a przypon fluorocarbon o wytrzymałości 11.5kg ;)
Żyj tak, abyś poczuł, że Twoje życie jest bogactwem.-spinning i casting :lol:
C&R
Awatar użytkownika
Rafrapala
Posty: 12
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 19:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rafrapala » sob 03 lis 2018, 18:21

Juz nie raz w lecie widzialem jak miejscowym rwaly zestawy gruntowe na kamieniach.
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 147
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: zpryciarz » sob 03 lis 2018, 18:33

Gom3z pisze:Tak miejscowość na "R" ;)
Zestaw byl typowo na sandacz/szczupak kijek do 40gr,na kołowrotku plecionka 17lb a przypon fluorocarbon o wytrzymałości 11.5kg ;)



Panie to żeś połapał :) graty . pięknota
Marcin
Gom3z
Posty: 116
Rejestracja: czw 26 kwie 2018, 22:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Gom3z » sob 03 lis 2018, 18:55

zpryciarz pisze:
Gom3z pisze:Tak miejscowość na "R" ;)
Zestaw byl typowo na sandacz/szczupak kijek do 40gr,na kołowrotku plecionka 17lb a przypon fluorocarbon o wytrzymałości 11.5kg ;)



Panie to żeś połapał :) graty . pięknota


Dzięki :)
Żyj tak, abyś poczuł, że Twoje życie jest bogactwem.-spinning i casting :lol:
C&R
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3912
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » ndz 11 lis 2018, 09:51

Dzisiaj z samego rana wyszedłem na Bystrzycę pouczyć się łowić na boczny trok. Udało się złowić 4 okonie i 3 sandacze. Wszystko jednak krótkie. Presja na rzece dziś jest bardzo duża, przez co zmuszony byłem stać w jednym miejscu. Płotki wyjeżdżają na potęgę.
Awatar użytkownika
Kadi
Posty: 1545
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 18:33
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Kadi » ndz 11 lis 2018, 10:00

Graty :D Ja też próbowałem, niestety dla mnie to nie jest. Czy z krętlikiem czy zwykłą pętlą plącze się to co kilka rzutów, do tego jak się źle naciągnie gumę na hak to się skręca i dramat po całości :D
Tomasz K.
1988
C&R
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 147
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: zpryciarz » ndz 11 lis 2018, 10:47

Paweł pisze:Dzisiaj z samego rana wyszedłem na Bystrzycę pouczyć się łowić na boczny trok. Udało się złowić 4 okonie i 3 sandacze. Wszystko jednak krótkie. Presja na rzece dziś jest bardzo duża, przez co zmuszony byłem stać w jednym miejscu. Płotki wyjeżdżają na potęgę.


oby wszystko na patelnie nie wylądowało.
strasznie mnie wkurza jak ludzie walą w łeb co popadnie. Wiadomo jak ktoś chce niech weźmie ale tak jak wczoraj goście mieli podejrzanie małe ryby w siatce jak na spin. po zwodowaniu łodzi mega szybko zwijali sie do drogi, aby ich nikt nie zauważył.
A moze tylko im sie zwyczajnie spieszyło :)
Marcin
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 3912
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: Sklep Wędkarski Lublin, ul.Romera 37/2, Tel: 533-357-333
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » ndz 11 lis 2018, 11:14

Kadi pisze:Graty :D Ja też próbowałem, niestety dla mnie to nie jest. Czy z krętlikiem czy zwykłą pętlą plącze się to co kilka rzutów, do tego jak się źle naciągnie gumę na hak to się skręca i dramat po całości :D


Jaki masz stosunek długości żyłki przynęty do ciężarka? U mnie 2:1. Spróbuj także zatrzymywać przed samym wpadnięciem do wody. Ja pierwszy raz łowiłem i ani razu mi się nie splątało, a łowię na pętelkę. Gumy to Keitech i Waterking. Eksperymentowałem trochę, było normalne ciąganie, ale też z opadu łowiłem trokiem. Z opadu waliły sandaczyki.

Polecam haki S-59 Ownera z zadziorami. Jest duże oczko, ale przynęta wydaje mi się, że poprawnie pracuje.
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 314
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: misiek1975 » ndz 11 lis 2018, 11:16

Paweł dobrze, że płotka i leszczyki a nie okoniki i sandaczyki. Z tym się nie da wygrać dopóki nie wymrze pokolenie dziadków. Ja nie mam nic przeciwko temu, że ktoś od czasu do czasu zabierze wymiarową rybę. Sam raz albo dwa w roku biorę po sztuce bo żona lubi. Ale to co się dzieje na rzece to eksterminacja. Tam kontroli nie ma albo są bardzo rzadko i dziadki robią co chcą. Ja to się w ogóle dziwię, że na odcinku od Żeglarskiej do mostu stalowego coś jeszcze pływa przy takiej presji. Dodatkowo jak puścili wodę z ZZ to wyciągnęli rybę od tamy i poszła fama, że sandacze i okonie biorą. Były momenty, że z rana nie było gdzie stanąć więc dałem sobie na luz z tym miejscem
Awatar użytkownika
Kadi
Posty: 1545
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 18:33
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Kadi » ndz 11 lis 2018, 11:26

No ja robiłem jakieś 40cm do ciężarka i 60 cm troka, łowiłem wklejanką i plątało się jak wściekłe. Później zrobiłem trok około metra i dalej to samo o ile nie gorzej. Ciężarek 8gr typu pałeczka i żyłka dragona 0,16. Nawet próbowałem robić trok z FC 0,18 żeby był nieco sztywniejszy to i tak żyłka owijała się wkoło niego.
Tomasz K.
1988
C&R
Awatar użytkownika
Tomala
Posty: 381
Rejestracja: pt 19 cze 2015, 14:17

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Tomala » ndz 11 lis 2018, 15:09

Kadi pisze:No ja robiłem jakieś 40cm do ciężarka i 60 cm troka, łowiłem wklejanką i plątało się jak wściekłe. Później zrobiłem trok około metra i dalej to samo o ile nie gorzej. Ciężarek 8gr typu pałeczka i żyłka dragona 0,16. Nawet próbowałem robić trok z FC 0,18 żeby był nieco sztywniejszy to i tak żyłka owijała się wkoło niego.

Plątanie to naturalna rzecz, mam na myśli skręcanie się troków, jednak w wodzie wszystko pracuje jak należy. Po kilku godzinach, w zależności od stopnia "zużycia" zestawu, wiąże się nowy.
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 314
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: misiek1975 » sob 01 gru 2018, 18:47

Dzisiaj ze względu na brak innych możliwości wybrałem się nad rzekę. Pomimo -9 stopni uznałem, że rzeka płynie i na pewno będzie gdzie połapać. Pojechałem powyżej zalewu i oto co zastałem :shock:
Obrazek
Obrazek
I tylko bobry mają się dobrze :D
Obrazek
Szybka zmiana planów i zjazd poniżej zalewu. Nad wodą pusto (chyba przez mróz dziadków wymiotło) i we wodzie coś się działo :)
Obrazek
Ale niestety okupiłem to wielką stratą. Czyszcząc lód złamałem szczytówkę w swoim ukochanym Sicario. Dobrze że tylko ostatnie 3cm. Pacjent został zoperowany i obecnie przebywa na schnięciu przy kaloryferze :lol: . Mam nadzieję że czucie wróci w pełni bo takiego kijka jeszcze nie miałem i utrata choćby cząstki czułości będzie niepowetowaną stratą :(
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 21
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » wt 04 gru 2018, 17:30

Ja dziś od 11 do 14 poniżej zalewu dwa sandaczyki plus klen wszystko w rozmiarze 25 plus - może trzeba tam zrobić no kill to towarzystwo podrośnie nim dziadki wybiorą
Awatar użytkownika
Rowino
Posty: 101
Rejestracja: czw 23 cze 2016, 22:04

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rowino » wt 04 gru 2018, 19:08

Ja też dzisiaj pozytywnie wędkarski dzień, wstrzeliłem się w brania okoni - co prawda wielkością nie porażały ale za to nadrobiły ilością.
www.metrobikes.pl
rowery części akcesoria serwis
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 314
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: misiek1975 » wt 04 gru 2018, 20:02

Majula to jest bardzo dobry pomysł tyle, że nierealny niestety
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 21
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » wt 04 gru 2018, 21:39

Właśnie trochę dziwi mnie podejście władz pzw raz idiotyczne zakazy a innym razem gdy można byłoby coś zrobić na plus to brak decyzji
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1355
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » wt 04 gru 2018, 22:47

majula7 pisze:Właśnie trochę dziwi mnie podejście władz pzw raz idiotyczne zakazy a innym razem gdy można byłoby coś zrobić na plus to brak decyzji


Bardzo trudno utworzyć odcinek "no kill" choćby z powodu egzekwowania tego zakazu - nadal jest za mało chętnych społecznych strażników do kontrolowania tych, co cwaniakują i kradną. Państwowa straż już w ogóle nie wie gdzie najpierw jechać, bo ze wszystkich stron mają sygnały, Policja również ciągle wspomaga nasze działania i szybko reaguje na każde wezwanie,a nie ma kasy na utworzenie następnych stanowisk i usprzętowienie państwowej straży. Myślę, że łatwiej jest okresowo wprowadzić zakaz celowego połowu i zabierania konkretnego gatunku, okresowe podwyższenie wymiarów ochronnych, okresowy zakaz metod (żywiec/trup, spinning, itp)...

Ja najbardziej jestem za znacznym podwyższeniem kwot mandatów za wykroczenia i ostrzejsze kary członkowskie (oficjalna nagana z wpisem w dokumentach z wykluczeniem z członkostwa w danym kole wędkarskim, okresowy zakaz wędkowania wpisany w dokumenty, które przedstawia się w trakcie kontroli, i całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb bez możliwości ponownego wstąpienia w szeregi członków PZW czy jako niezrzeszony (taka informacja powinna iść za takim cwaniaczkiem/złodziejem jak czarne listy bankowe/rejestry dłużników, itp...że wszyscy wiedzą z kim mają do czynienia) - jak dupa mało boli to zaraz robi to samo (w następny dzień odłowi sobie to, co wczoraj musiał zapłacić i jeszcze ryja piłuje że coś mu się tu nie podoba). Myślę że wyższe kary spowodują, że wielu przestanie kraść...bo to po prostu przestanie się opłacać...w końcu to hobby, a nie sposób na zarobek kosztem innych...oni przecież i mnie i Was okradają...

Niestety jako zwykli członkowie PZW możemy jedynie czynnie uczestniczyć w walnych zebraniach (i innych zebraniach) i stawiać wnioski w takich sprawach. Ja na ostatnim zebraniu wnioskowałem nawet o potrojenie kwot mandatowych za przewinienia - oczywiście zarząd główny sam nie może podnieść tych kwot, ale jako odpowiednia jednostka prawna (przedstawiciel nas wszystkich) może już zawalczyć w tej sprawie u ustawodawcy...ale tylko dzięki wnioskom (ma to na papierze) jest pewien, że wędkarze chcą takich zmian...a z różnych kół spływają do zarządu bardzo podobne wnioski, a gdy jest dużo podobnych, wtedy zazwyczaj są zatwierdzane (oczywiście w porozumieniu/po dyskusji z ichtiologami, itp).

Piszę o wniosku o zasięgu ogólnopolskim, ale wnioski typu lokalnego (na przykład tylko nasz okręg czy nawet konkretna woda) dużo łatwiej przechodzą - dobrym przykładem są choćby zmiany odnośnie górnych wymiarów ochronnych dla drapieżników na zalewie, limity ilościowe dobowe/miesięczne, itp, a zmiany te nastąpiły na wnioski wędkarzy składane w trakcie zebrań w kilku kołach wędkarskich z Lublina. Niektórzy mylnie myślą, że górna granica jest niby po to, że to świetne geny rozrodowe - każdy wie, że z genów dziadka nie ma po prostu zapłodnienia a jeśli już się uda raz na tysiąc, to raczej albo debil się rodzi albo inne upośledzenie (chociaż kto wie jak to jest u ryb z tą starością i jakością "materiału rozrodowego"...może jednak lepiej niż u ludzi? :-D ) - bardziej chodzi o to, by inni wędkarze mieli szansę również cieszyć się holem takiego okazu wypuszczonego wcześniej spowrotem do wody przez innego wędkarza...ale oczywiście są tacy, co lubią jeść łykowate, galaretowate, śmierdzące z tytułu wieloletniego wchłaniania syfu mięsa...że cebuli się kilo doda, przemieli przez maszynkę i da się przełknąć :-D

Wbrew pozorom i stereotypom krążącym w ustach "dziadków" na temat władz PZW da się coś zrobić - trzeba tylko przemyśleć wszelkie za i przeciw stawianego wniosku, poszukać poparcia u innych wędkarzy, którzy również w swoich kołach złożą podobne wnioski...i je po prostu składać. Jeśli logika wniosku jest ok, zdanie ichtiologów/innych podmiotów też jest ok, poparcie wielu wędkarzy również występuje - wtedy zazwyczaj taki wniosek przechodzi (zdarza się, że jakiś wniosek wymaga znacznego wsparcia finansowego, a tej kasy jest akurat w danym roku mało na takie cele....wtedy trochę lipa bywa, albo w dalszy budżet jest wpisywany, albo trzeba szukać wsparcia finansowego/sponsorów/wsparcia władz miasta/gminy, itp.).

...trzeba walczyć o swoje, ale tak, żeby jutro też było co łowić ;-)
Bądź dobry jak chleb, ale nie daj się zjeść...
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 21
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » śr 05 gru 2018, 22:06

A jak wygląda sytuacja w górnej Bystrzycy - dzieje się tam coś czy szkoda czasu
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 314
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: misiek1975 » czw 06 gru 2018, 19:32

Byłem w zeszłą sobotę ale niestety było skute lodem i sprawdzić się nie dało
Awatar użytkownika
Rowino
Posty: 101
Rejestracja: czw 23 cze 2016, 22:04

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Rowino » czw 06 gru 2018, 21:00

da się łowić
www.metrobikes.pl
rowery części akcesoria serwis
Awatar użytkownika
Przemek N.
Posty: 50
Rejestracja: sob 29 paź 2016, 13:51

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek N. » pt 07 gru 2018, 09:29

Rzeka płynie
Przemek Niećko 1984. koło Haczyk Lublin.
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 21
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » ndz 09 gru 2018, 15:37

Ja od mostu w górę ze 3h zero kontaktu z rybą na końcu za most w stronę zalewu i złamał się podemna lód upadajac zniszczylem telefon i kołowrotek - masakra
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 314
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: misiek1975 » ndz 09 gru 2018, 16:13

Ja dzisiaj Bystrzyca. Powyżej zalewu nic totalnie a poniżej jeden sandacz. Ludzi moc chociaż na odcinku poniżej zdecydowanie więcej. O swobodnym łowieniu raczej można zapomnieć. A i miałem kontrolę poniżej zalewu - pierwszy raz w tym roku 8-)
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 21
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » ndz 09 gru 2018, 20:21

A jak jest na odcinkach górskich, bo w tygodniu wyskocze przewietrzyć muchowke

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

cron
Sklep wędkarski Lublin