Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
suchy0512
Posty: 70
Rejestracja: śr 13 lis 2019, 13:24

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: suchy0512 » śr 16 wrz 2020, 09:07

Paweł pisze:Panowie jaki pojawia się komunikat podczas wrzucania zdjęć?

chce dodac fote ktora wazy 256kb to mam komunikat ze za duzy rozmiar pliku
Awatar użytkownika
suchy0512
Posty: 70
Rejestracja: śr 13 lis 2019, 13:24

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: suchy0512 » śr 16 wrz 2020, 10:24

1597058463389.jpg

nie mierzony mysle ze okolo 60cm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
suchy0512
Posty: 70
Rejestracja: śr 13 lis 2019, 13:24

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: suchy0512 » śr 16 wrz 2020, 10:31

P_20200510_142104.jpg

67cm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 10:48

suchy0512 pisze:
1597058463389.jpg

nie mierzony mysle ze okolo 60cm

Raczej chyba około 50 cm. Jeśli to Microflex 270 cw 3/15 to od końca do stopki kołowrotka jest 35 cm. Jeśli wędka krótsza (bo dłuższej nie ma) to jeszcze mniej.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 12:06

CDC pisze:
suchy0512 pisze:
1597058463389.jpg

nie mierzony mysle ze okolo 60cm

Raczej chyba około 50 cm. Jeśli to Microflex 270 cw 3/15 to od końca do stopki kołowrotka jest 35 cm. Jeśli wędka krótsza (bo dłuższej nie ma) to jeszcze mniej.

Tak że skali to max. 53 cm.
Awatar użytkownika
blackduck
Posty: 191
Rejestracja: wt 25 kwie 2017, 12:48
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: blackduck » śr 16 wrz 2020, 12:17

Jak wy łowicie te kompletnie nieuchwytne dla mnie bolenie :shock: W życiu żadnego nie widziałem na oczy na żywo a próbowałem dużo.
Moje największe ryby z ZZ: Szczupak: 91cm, Sandacz 56cm, Leszcz 39cm, Krąp 37cm. Jak narazie więcej gatunków brak :P
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 283
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: BCH » śr 16 wrz 2020, 14:02

53 czy 60 - co za różnica? Nie mierzona, to nie mierzona. Ryba na brzegu, nie ma co się czepiać.

----

Bolenie łowimy na wędki, na sztuczne przynęty konkretnie :P :D.

----

Ja w weekend żadnego na Wiśle. Szczupak się przez przypadek przypałętał tylko (obrotka prowadzona w boleniowymi tempie w miejscu żerowania bolasa). Nie mierzony :D.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 14:13

BCH pisze:53 czy 60 - co za różnica? Nie mierzona, to nie mierzona. Ryba na brzegu, nie ma co się czepiać.

----

Bolenie łowimy na wędki, na sztuczne przynęty konkretnie :P :D.

----

Ja w weekend żadnego na Wiśle. Szczupak się przez przypadek przypałętał tylko (obrotka prowadzona w boleniowymi tempie w miejscu żerowania bolasa). Nie mierzony :D.


Ależ absolutnie się nie czepiam. Nie mierzona powinna taka pozostać, bo inaczej jak u większości z nas rośnie w wyobraźni.
A jak rozumiem wszystkie wpisy i informacje czerpane z tego forum opierają się na wzajemnym zaufaniu. W wyniku podobnych sytuacji zarówno uznano jak i anulowano niejeden rekord Polski.
Awatar użytkownika
suchy0512
Posty: 70
Rejestracja: śr 13 lis 2019, 13:24

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: suchy0512 » śr 16 wrz 2020, 14:49

Ja w weekend żadnego na Wiśle. Szczupak się przez przypadek przypałętał tylko (obrotka prowadzona w boleniowymi tempie w miejscu żerowania bolasa). Nie mierzony :D.[/quote]

w niedziele trafil sie tylko jeden bolek tez nie mierzony max 50cm na obrotowke (hiszpanka jaxona lucris mini 1)
i szczupaczka ze 30cm na woblera boleniowego (spirit lipinskiego) prowadzonego w ekspresowym tempie dziwie sie ze dogonil :lol:
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 15:53

suchy0512 pisze:Ja w weekend żadnego na Wiśle. Szczupak się przez przypadek przypałętał tylko (obrotka prowadzona w boleniowymi tempie w miejscu żerowania bolasa). Nie mierzony :D.


w niedziele trafil sie tylko jeden bolek tez nie mierzony max 50cm na obrotowke (hiszpanka jaxona lucris mini 1)
i szczupaczka ze 30cm na woblera boleniowego (spirit lipinskiego) prowadzonego w ekspresowym tempie dziwie sie ze dogonil :lol:[/quote]
Takie małe pistolety to inny gatunek szczupaka ;). Na Ciemiędze walą we wszystko prowadzone z prądem zupełnie jak pstrągi.
Awatar użytkownika
darek
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 lut 2016, 17:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: darek » śr 16 wrz 2020, 18:09

O proszę,Ciemięga,kiedyś moja ulubiona rzeka,oj dawno tam nie byłem,jest tam jeszcze woda?
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 19:41

darek pisze:O proszę,Ciemięga,kiedyś moja ulubiona rzeka,oj dawno tam nie byłem,jest tam jeszcze woda?


Ja też powróciłem po grubo ponad 20 latach. Wymiarowe, tak do 40 jeszcze są (pewnie większe też) i się łowi, ale to mój pierwszy sezon po takiej przerwie. Ostatnio byłem w Pliszczynie w końcówce sierpnia, w samo południe, i w niedzielę. O dziwo po 300 m złowiłem dwa w wymiarze a dalej niestety stop bo chaszczory po 2m wysokości i nie można się przebić nawet siłowo. Natomiast wiosną jest fantastycznie, ja bardzo lubię takie rzeczki bo wbrew pozorom potrafią obdarować piękną rybą. Czasami trudno uwierzyć, że taka może pływać w takim ciurku.
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 299
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mięsiarz » śr 16 wrz 2020, 20:11

blackduck pisze:Jak wy łowicie te kompletnie nieuchwytne dla mnie bolenie :shock: W życiu żadnego nie widziałem na oczy na żywo a próbowałem dużo.

Katuj mikro/małe przynęty o małej pracy. Smukłe... szybko prowadzone ale bez przesady. W koncu siądzie
Prawdziwy Polak?
Zły
Wulgarny
Szczery
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » śr 16 wrz 2020, 20:59

Mięsiarz pisze:
blackduck pisze:Jak wy łowicie te kompletnie nieuchwytne dla mnie bolenie :shock: W życiu żadnego nie widziałem na oczy na żywo a próbowałem dużo.

Katuj mikro/małe przynęty o małej pracy. Smukłe... szybko prowadzone ale bez przesady. W koncu siądzie


Jeśli masz zamiar świadomie zacząć łowienie niewymiarowych boleni to polecam radę kolegi Mięsiarza. Jeśli natomiast chcesz zacząć od wymiarowych patrolowców kup woblery pod rybę, jest tego do bólu, najlepiej rękodzieła, do tego 3 czy 4 wahadłówki, kilka gum i obrotówek i na wodę. Dalej to już tylko konsekwencja, eksperymentowanie jeśli lubisz i zdobywanie doświadczenia. No może jeszcze sprzęt gwarantujący maksymalny możliwy zasięg ale to nie zawsze.
Świadome duże bolenie to całkiem inna sprawa, był tu na forum człowiek-legenda od boleni, Pan Robert Hamer (zobacz w Pochwal się rybą), jeśli Ci się chce, poszperaj w necie, poczytaj jego artykuły to będziesz wiedział o co chodzi. Powodzenia bo na pewno się uda, do pewnego poziomu żadnej wiedzy tajemnej w tym nie ma.
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » czw 17 wrz 2020, 00:09

Do wypowiedzi kolegi wyżej dodam swoje 3 grosze - wahadłówki smukłe, a nawet po 15cm długości o słabej pracy, im bardziej przeźroczysta woda tym cieńsze pletki a fluorokarbon nawet metr długości...z wiosny na nizinnym odcinku Bystrzycy przed zalewem kilka ładnych wyjąłem na okoniowe gumki dość wiernie imitujące narybek... prowadziłem z opadem jak na sandacza, ale atak zawsze następował przy podbiciu a nie przy opadzie...jakbym nagle w pień hak wbił... tylko że ten pień ostry odjazd robił...kijek raczej do 18g-30 nie "grubszy" i pamiętać by hamulec raczej niedokręcony był, niż za twardo dokręcony.

BlackDuck - jeśli woda opadnie na Bystrzycy to możemy ich poszukać, ale teraz dla mnie za wysoka jest...ewentualnie można by ceratą wpłynąć z zalewu w Bystrzycę i próbować gdzieś w brzegu się schować i podrzucać przynęty.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » czw 17 wrz 2020, 08:22

siwy pisze:Do wypowiedzi kolegi wyżej dodam swoje 3 grosze - wahadłówki smukłe, a nawet po 15cm długości o słabej pracy, im bardziej przeźroczysta woda tym cieńsze pletki a fluorokarbon nawet metr długości...z wiosny na nizinnym odcinku Bystrzycy przed zalewem kilka ładnych wyjąłem na okoniowe gumki dość wiernie imitujące narybek... prowadziłem z opadem jak na sandacza, ale atak zawsze następował przy podbiciu a nie przy opadzie...jakbym nagle w pień hak wbił... tylko że ten pień ostry odjazd robił...kijek raczej do 18g-30 nie "grubszy" i pamiętać by hamulec raczej niedokręcony był, niż za twardo dokręcony.

BlackDuck - jeśli woda opadnie na Bystrzycy to możemy ich poszukać, ale teraz dla mnie za wysoka jest...ewentualnie można by ceratą wpłynąć z zalewu w Bystrzycę i próbować gdzieś w brzegu się schować i podrzucać przynęty.


Tak dokładnie, zgadzam się we wszystkim. Nawet z wiosną kiedy boleń jak szczupak latem potrafi przywalić w 3 cm przynętę w całkiem nieczekiwanym miejscu. Trzeba więc eksperymentować na podstawie obserwacji, wiedzy i doświadczenia.
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 71
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » czw 17 wrz 2020, 10:45

Łowcą boleni nie jestem ale kilka na Bystrzycy złowiłem. Wiosną kiedy są w ciągu tarłowym biorą na wszystko nawet postawione w nurcie woblerki jaziowe. Jesienią na Bystrzycy z racji rozmiaru rzeki najlepiej sprawdzają się małe 2 calowe imitacje rybek na główkach od 1,5 do 2g, prowadzone w poprzek rzeki. Sporo ryb rozmiaru ok. 50 cm jest od mostu drogowego poniżej tamy do 2 kładki metalowej. Najlepiej przespacerować się rzeką i poobserwować gdzie ryby żerują, później trzeba próbować je łowić. Aktywne ryby biorą w drugim trzecim rzucie na miejscówce. Typowo boleniowe przynęty typu woblery, ciężkie gumy zostawiłbym na większe rzeki lub ZZ. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » czw 17 wrz 2020, 11:01

Skałka pisze:Łowcą boleni nie jestem ale kilka na Bystrzycy złowiłem. Wiosną kiedy są w ciągu tarłowym biorą na wszystko nawet postawione w nurcie woblerki jaziowe. Jesienią na Bystrzycy z racji rozmiaru rzeki najlepiej sprawdzają się małe 2 calowe imitacje rybek na główkach od 1,5 do 2g, prowadzone w poprzek rzeki. Sporo ryb rozmiaru ok. 50 cm jest od mostu drogowego poniżej tamy do 2 kładki metalowej. Najlepiej przespacerować się rzeką i poobserwować gdzie ryby żerują, później trzeba próbować je łowić. Aktywne ryby biorą w drugim trzecim rzucie na miejscówce. Typowo boleniowe przynęty typu woblery, ciężkie gumy zostawiłbym na większe rzeki lub ZZ. Pozdrawiam


Jak łowisz to już łowcą jesteś ;)
Awatar użytkownika
Skałka
Posty: 71
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 06:37

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Skałka » czw 17 wrz 2020, 11:49

Jeśli przyjmiemy, że złowienie 5 boleni w ciągu roku to minimum na łowcę to tak jestem łowcą boleni :D
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: CDC » czw 17 wrz 2020, 12:11

Skałka pisze:Jeśli przyjmiemy, że złowienie 5 boleni w ciągu roku to minimum na łowcę to tak jestem łowcą boleni :D


Możemy przyjąć nawet jednego i będzie OK. Nie każdy ma możliwości być 3x w tygodniu na rybach. Ja sam w roku jestem zazwyczaj może 30x i nie wiem jak to dzielić na gatunki :(. Kiedyś za młodu to były czasy! Ech!
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 89
Rejestracja: pt 08 cze 2018, 23:08

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Krzysiek » czw 17 wrz 2020, 19:43

Bolki z Bystrzycy najlepiej brały mi właśnie na małe wobki jaziowe. Na Wiśle paradoksalnie większość ryb miałem przy łowieniu kleni. Z premedytacją na wobki boleniowe miałem może trzy ryby w życiu. :D
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 283
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: BCH » czw 17 wrz 2020, 20:36

Ja zawsze staram się patrzeć, w jakiej wielkości narybek bolasy tłuką w danej porze roku w danym miejscu. Czasami pomaga.
Awatar użytkownika
Zielony
Posty: 67
Rejestracja: wt 16 lut 2016, 20:54

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Zielony » czw 17 wrz 2020, 22:19

Dzisiaj miałem niemalże dzień dziecka. Złowiłem dwa sumy lub raczej sumki. Pierwszy ma 75cm a drugi 115cm. Obydwa wypuściłem. Wprawdzie nie mają dwóch metrów ani nawet półtora ale dla mnie muszkarza to zarąbiście fajne ryby. Silne, cętkowane i takie inne niż wszystkie. Okazuje się, że bez łódki też się da.
Wciągnęły mnie te sumy.
Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Przemek_M
Posty: 311
Rejestracja: wt 05 cze 2018, 20:57

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek_M » czw 17 wrz 2020, 22:21

Gratulacje! :)
Człowiek jest stworzony do miłości.
I każde życie jest bezcenne.
Awatar użytkownika
Piwonek
Posty: 23
Rejestracja: pt 16 wrz 2016, 12:27

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Piwonek » czw 17 wrz 2020, 23:18

Zielony pisze:Dzisiaj miałem niemalże dzień dziecka. Złowiłem dwa sumy lub raczej sumki. Pierwszy ma 75cm
Obrazek
a drugi 115cm.
Obrazek
Obydwa wypuściłem. Wprawdzie nie mają dwóch metrów ani nawet półtora ale dla mnie muszkarza to zarąbiście fajne ryby. Silne, cętkowane i takie inne niż wszystkie. Okazuje się, że bez łódki też się da.
Wciągnęły mnie te sumy.
Pozdrawiam


Gratulacje.
Gdzie to ?

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Ecko, kristoff76, oknik, Przemek_M i 2 gości

Sklep wędkarski Lublin