No niestety

, według moich skromnych i takich "delikatnych" obliczeń przy upałach samo odparowanie z tego zbiornika to minimum 0,5 m3/sekundę.
Gdy nie pokryjemy napływem tylko tego parowania to "- 1 cm" poziomu całego zbiornika to ok. dwie doby, czyli w miesiąc 12-15 cm.
Jeśli Wieprz i Por przy niskich stanach nie dają rady dostarczać tyle wody aby zaspokoić parowanie, i zadany na jazie wypływ ze zbiornika efekt może być tylko taki jak opisujesz.
Obniżają najprawdopodobnie zastawkę w jazie na wylocie aby zapewnić jakieś sensowne zasilenie rzeki poniżej kosztem poziomu zbiornika, jak widać nawet przy prawie 1000 ha akwenie nie można tego robić w nieskończoność. Zrzut nienaruszalny-biologiczny czyli zapewniający minimalne zasilenie Wieprza poniżej zbiornika to 3m3/s i poniżej tego nie mogą zejść, więc trzeba robić ewentualnie jakieś ekwilibrystyki a finalnie jeśli to nic już nie daje zwyczajnie coś poświęcić. To mniej niż zwyczajowo na Zalewie gdzie "idzie" standardowo ok. 3,5 m3/s.
Podobnie zresztą jest już na naszym bajorze, wody w Bystrzycy poniżej jest już wyraźnie mniej.
Tak jak Piotr napisałeś, realizuje się drenowanie rzek jednocześnie narzekając na klimat pod szumnymi hasłami o konieczności " retencji", "utrzymania wód" czy "renaturalizacji". Ta ostatnia to może kilka czy kilkanaście potoczków w całym kraju o szerokości 1m polegająca na wysypaniu żwirku, wbiciu kilku palików i ułożeniu faszyny. Zresztą jakoś wogóle o tym nie słychać także nie wiem czy jest realizowane.
Miałeś spotkanie nad Krężniczanką gdy tymczasem na Bystrzycy poniżej Zalewu na odcinku może 300 m wywleczono z nurtu trzy czy cztery drzewa. Komu przeszkadzały...nie mam pojęcia.