majula7 pisze:Za późno na trocie ponoć. Jak belony są to trocie zanikają. Trotki w okolicach ujścia rzek. Byłem na falochronie w Mikoszewie na ujściu Wisły i wyszło coś do blachy ciemnego niestety nie chciało lyknac. Nie do końca wiedziałem czy można tam łapać bo obok rezerwat.
Zielony pisze:W Maroko to nie mam ale wystartowałem w zawodach "Puchar Raczka". Było fajnie. Atmosfera tak jak opowiadali koledzy znakomita. Było też gorąco. Wygrali rzecz jasna najlepsi i rzeczywiście łowili imponująco.Zawody rozegrały się na sumach co było raczej zaskoczeniem dla spinningistów a przynajmniej dla mnie. Pierwszą turę z Mariuszem Gierachem (Mario) wyzerowaliśmy co nie było sensacją bo zer było sporo. W drugiej przegraliśmy walkę z sumem. Po mniej więcej godzinie holu strzeliła plecionka. Dosłownie na godzinę przed końcem udało mi się skusić i wyholować mniejszego 157cm suma. Mario podebrał go po mistrzowsku. Sandaczy było bardzo mało bo w drugiej turze na 65 łodzi złowiony był tylko jeden. Koledzy z koła Fart z Mariuszem na czele zajęli znakomite siódme miejsce i też złowili największego szczupaka.
majula7 pisze:Są takie chwile że spełniają się wędkarskie marzenia, tak właśnie jest. Mega pier.....i jeszcze lepszy hol.
majula7 pisze:Nie do końca tak jest. Trzy dni tłukłem od Karwii do Helu i dupa blada.
Dopiero w Jastarni dostałem się na motorówkę i w 2h na 10 rzutów , 2 ryby. Po 2,5h mialem juz dosc. Nie wiem jak ludzie wytrzymuja 6-8h rejsu. Nie zawsze da się je wyciągnąć bo skaczą jak merliny i są fajne odjazdy. A trafienie samicy to parę minut walki są cięższe i dłuższe. Po powrocie pokaże patenty miejscowych na zwiększenie szans. Trzeba też było łyknąć wiedzy tajemnej nt. Wiatru temp wody i takie tam.
Zabawa w dryfie lajby, podczas napływu troling też fajne uderzenie.
Generalnie gość mnie przekonał do wyprawy na łososie.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 72 gości