Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Awatar użytkownika
pitello
Posty: 58
Rejestracja: pt 25 lis 2016, 23:17

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: pitello » ndz 20 wrz 2020, 00:38

w tym roku zalew padaka . 2 miarowe sandacze na początku sezonu ,pare glutów ,plus jeden zerwany sum 1,5 metra i dalej nic ,kilka wyjazdów bez brania i odpusciłem sobie. Ale na inynch zbiornikach tez bez rewelacji i okazów.Dla mnie to najgorszy sezon od kilku lat. Zaczynam wątpić w obecność drapieżnika na zalewie, he he.
Awatar użytkownika
misiek1975
Posty: 815
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 10:20

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: misiek1975 » ndz 20 wrz 2020, 08:56

Słuchajcie ale każdy z nas powiedzmy że 99% wypuszcza. Nawet dziadki powoli zaczynają tak robić, więc nie wiem o co chodzi. Patrząc na liczbę drobnego szczupaka i sandacza łowionego w zeszłym to teraz powinno być eldorado. Ale na rzece jest to samo. Nie chce mi się wierzyć, że wszystko wyłowione. Z drugiej strony tak gównianego roku nie pamiętam jak wędkuję od 30 lat
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 4809
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: ZalewZemborzycki.com / Koło LSM Fart / PZW Lublin - tel: 500-517-699
Kontaktowanie:

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: Paweł » ndz 20 wrz 2020, 09:14

misiek1975 pisze:Słuchajcie ale każdy z nas powiedzmy że 99% wypuszcza. Nawet dziadki powoli zaczynają tak robić, więc nie wiem o co chodzi.


Nie wiem skąd takie optymistyczne dane. Myślę, że max 50% z naszego forum wszystko wypuszcza, a to jest i tak bardzo dobry wskaźnik. Nad wodą ok 90% wędkarzy zabiera co ciekawsze gatunki drapieżne. Mój obraz jest wykreowany poprzez 4 lata bycia aktywnym strażnikiem i skontrolowania tysięcy wędkarzy.
---
Wynajmę łódkę na Zalewie Zemborzyckim / telefon: 500-517-699 - zobacz szczegóły

Polecam biuro rachunkowe PulsarBiuro - pulsarbiuro.pl

spinning.com.pl - przynęty pstrągowo okoniowe

Zobacz jak wrzucić zdjęcie na forum - kliknij tutaj

Youtube / Wisła - potężne uderzenie bolenia z powierzchni
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 89
Rejestracja: pt 08 cze 2018, 23:08

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: Krzysiek » ndz 20 wrz 2020, 09:36

Są też "wędkarze", którzy wycinają w pień wszystko co pływa w wodzie. Wystarczy popatrzeć co dzieje się na tzw. "kołkach" w okresie okołotarłowym. Do siaty idą ryby grupujące się przed tarłem jak również osobniki już w tarle. Skąd ma się brać narybek skoro zabija się reproduktory.
Druga rzecz to zarybienia. PZW zarybia Zalew szczupakiem, który jest z automatu sukcesywnie wyławiany zanim rozpłynie się po akwenie. Wystarczy przykład zalewu w Kraśniku po pierwszym zarybieniu po remoncie. Nie wprowadzono zakazu połowu i ryby były wynoszone wiadrami, często bez zwracania uwagi na limity. Dopiero przy drugim zarybieniu ktoś poszedł po rozum do głowy i wprowadzono zakaz, ale co z tego jak spora ilość ryb wyjechała ze zbiornika bezpowrotnie. Trochę się rozpisałem, ale taki jest smutny obraz naszego hobby. Wymagamy, narzekamy, ale świadomość wędkarska jest na bardzo niskim poziomie.
Awatar użytkownika
123
Posty: 99
Rejestracja: wt 31 paź 2017, 21:33

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: 123 » ndz 20 wrz 2020, 10:54

Ale w 2022 mają spuścić wodę z ZZ więc po co te obostrzenia?
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » ndz 20 wrz 2020, 19:54

Mają spuścić...życie w tym kraju nauczyło mnie, że żadnych obietnic i zapewnień pod żadnym pozorem nie powinno się brać jako pewnik...a już na pewno nie obietnice i "plany" powiązane z ekipą rządzących...a co do obostrzeń - tak jak nałożono widełki na drapieżniki typu sandacz, okoń, to dla zalewu dobrze byłoby na rok wprowadzić nakaz zabierania każdego suma/dopuścić jego połów metodą vertical (z użyciem przynęt typu clonk teaser) i znieść limit wagowy na leszcza...rok starczy, by zmniejszyć nieco pogłowie tych gatunków...sum niestety nie wybrzydza i zjada nie tylko łatwe leszcze, ale każą rybę, która mu się nawinie - karasie, liny, karpiki, sandacze i szczupaki, ciekawskie okonie, itd ;-)

Jeśli jestem w błędzie tak sądząc, to chętnie wysłucham krytyki/wyjaśnień ;-)
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 283
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: BCH » ndz 20 wrz 2020, 20:28

Faktycznie ten limit leszcza to nieporozumienie, no ale kto szalony by zabierał dziennie więcej niż 5 kilo tych ościaków?
Lepiej maraton leszczowy co dwa miesiące ;).
Poza tym, jak wyłowisz wszystkie leszcze, to nic w zalewie nie zostanie :D.

A wodę mają spuszczać co dwa, trzy lata. W tempie i ilości zależnych od rodzaju nadchodzących wyborów. Podobno mają też zarybiać bieługami i marlinami.
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 515
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: zpryciarz » pn 21 wrz 2020, 07:48

Niestety zabierają i leszcza i bolenia i przysłowiowe co na haku to w plecaku. Już od puławian słyszałem kilka razy jakie to smaczne są bolenie tylko trzeba je umieć zrobić w mleku i cebuli.
Druga sprawa że nie wiemy co do końca się dzieje z rybami wypuszczonymi bo nie zawsze pięknie się zacinają. Szczególnie delikatne okonie. Bywa że są przetrzymywane w siatce do sesji zdjęciowej a później wypuszczane. Z tego też jakiś % odpadnie.
Marcin
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 299
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: Mięsiarz » pn 21 wrz 2020, 08:06

Bieługi i marliny to jeszcze moze i da rade :lol: ale ze zrewitalizują zalew? Jakos mi sie to nie widzi :cry:
Prawdziwy Polak?
Zły
Wulgarny
Szczery
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: CDC » pn 21 wrz 2020, 18:44

HurtowniaLED pisze:Ja właśnie wróciłem. Wypad całkiem udany, złapałem dwa niewymiarowe szczupaki (oba wyczepiłem w wodzie), miałem też dwa spady (zapewne szczupaków) i jedną obcinkę (przypon z fc został wręcz idealnie trafiony), do tego znalazłem woblerka w wodzie. Sprawdziłem obrotówki i dociążenie bardzo dobrze się sprawuje, zero skręcania linki. Na starcie miałem też kontrolę PSR.


A woblerek czasem nie łamaniec? Z żółtym grzbietem? W okolicach mola harcerskiego? W razie czego uprzedzam, że nie będę dochodził zwrotu ;)
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » ndz 27 wrz 2020, 12:39

Wczoraj wieczorem byłem przy nartach wodnych/restauracji...chowając się coraz przed deszczem pod zadaszeniem trochę porzucałem za okoniem - zero okoni, jeden boleń blisko 40cm, ale nie wiem w którą stronę - miałem wrażenie, że zaatakował spod tarasu restauracji z płycizny, a już miałem się zwijać, bo ciemno się zrobiło...mokry, ale zadowolony wróciłem do domu.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » ndz 27 wrz 2020, 19:26

Dziś byłem od 13:30 gdy jeszcze padało do 19tej. Najpierw przy nartach wodnych - mały szczupaczek a potem po 16tej po przeciwnej stronie zalewu na molu betonowym i okolicach jachtklubu. Tylko ten jeden ogon był - jedno branie i jedna ryba.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
pitello
Posty: 58
Rejestracja: pt 25 lis 2016, 23:17

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: pitello » ndz 27 wrz 2020, 22:58

hm . powiem krótko. Na takim bezrybiu, to kawalerowi jak mucha na jajach usiądzie ,to kawaler może powiedzieć ,ze miał branie . Przykre ,ale prawdziwe.
Generalnie jest padaka ,ale na fejsie zaczęły się pojawiać zdjęcia sandaczyków .
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » ndz 27 wrz 2020, 23:07

Dokładnie - nawet niewymiary cieszą przy takim bezrybiu.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
nudgets
Posty: 122
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 22:30

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: nudgets » pn 28 wrz 2020, 02:06

Jak to powiedział pewien "mądry" człowiek. Ryby są tylko wędkarze nie potrafią ich łowić :D
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: CDC » pn 28 wrz 2020, 09:30

siwy pisze:Dziś byłem od 13:30 gdy jeszcze padało do 19tej. Najpierw przy nartach wodnych - mały szczupaczek a potem po 16tej po przeciwnej stronie zalewu na molu betonowym i okolicach jachtklubu. Tylko ten jeden ogon był - jedno branie i jedna ryba.


Cóż! Ja po zarzuceniu planów boleni owych byłem w tym samym czasie po drugiej stronie-obok harcerskiego. Efekt, jedno branie z odjazdem ze 2 m w bok, mimo zacięcia nie wyjęty (tak jakoś teraz biorą ostrożnie) + dwa stuknięcia bolenia w gumę pod samymi nogami. Może żeczywiście wędkaże nie umieją a ryba jest :(
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » pn 28 wrz 2020, 19:42

nudgets pisze:Jak to powiedział pewien "mądry" człowiek. Ryby są tylko wędkarze nie potrafią ich łowić :D


...i dlatego w stopce mam opis taki jaki mam :-D
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
boxik1975
Posty: 2
Rejestracja: pn 28 wrz 2020, 19:53

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: boxik1975 » pn 28 wrz 2020, 20:45

Witam zaczynam swoją przygodę ze spiningiem.Czy wybór wędki długość 290 cm .Wyrzut 7-21 gram będzie ok.Będę wędkował zalew Zambrzycki z brzegu.
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: CDC » pn 28 wrz 2020, 21:35

boxik1975 pisze:Witam zaczynam swoją przygodę ze spiningiem.Czy wybór wędki długość 290 cm .Wyrzut 7-21 gram będzie ok.Będę wędkował zalew Zambrzycki z brzegu.


Witam. Ja łowię 3m i 7-24g i mi wystarcza. Oczywiście teraz jest trend "na krótko". Myślę, że zarówno gramatura jak i długość z brzegu (nie tylko na Zalew) będą ok, ale tylko niestety na początek. W niektórych warunkach nie masz co liczyć np. na agresywne podbicie bo jak założysz standardową długością gumę 10 cm ale "tłustą-grubą" i główkę 7,5g lub 10g bo mocno wieje , to już będziesz miał do obsłużenia ponad 20g. Wędka może obleci, ale na pewno nie agresywnie i komfortu nie będziesz miał żadnego. No chyba, że te 2,90 to na blanku made in USA to te zazwyczaj mają zapas przyzwoity.
Awatar użytkownika
BCH
Posty: 283
Rejestracja: pn 06 sty 2020, 19:44

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: BCH » pn 28 wrz 2020, 21:47

Za długa. Jeśli to pierwsza, i ma być uniwersał i nie masz ponad dwóch metrów wzrostu, to bierz coś około 2,4 m. Cw spoko.

Jak już połowisz trochę, to będziesz wiedział, co potrzebujesz - gumy? woby? blachy? pióra? lekko? ciężko? w toni? w opadzie? przy trzcinie? Wtedy stanie się jasne, czy kolejnej potrzebujesz 1,8 czy 3 m.
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » wt 29 wrz 2020, 18:30

Kije to bardzo indywidualna kwestia - zależna od wzrostu wędkarza, siły w łapach i mięśniach pleców...ale głównie od przeznaczenia, jakie przynęty ma obsłużyć i jak silne ryby mogą się trafić - nie jeden na zalewie przy okazji spinningu za sandaczem (kijki raczej do c.w.20g) trafiał suma nawet powyżej 2m (lekko 35-45kg wzwyż) - i jazda była...niektórzy wyjęli te potwory, ale zwykle sytuację ratował fakt połowu z łodzi/pontonu z silnikiem (z początku raczej pływali za doczepionym sumem, niż go holowali :-D )

Ale wracając do tematu - bardzo istotnym elementem jest kołowrotek w zestawie, by po zamocowaniu na wędzisku nie okazało się, że środek ciężkości całego zestawu jest przed kołowrotkiem, a nie w miejscu jego zamontowania lub minimalnie za nim - warto kupować kij mając przy sobie kręcioła, by nie płakać nad wodą że plecy siadają po 2h rzucania - zmieniłem na drucie zbrojeniowym kołowrotek na morski, prawie o 120g cięższy, ale lepiej się wyważyło wszystko i teraz całym zestawem blisko kilograma rzucam 5-6h z przerwami na siku/kawę/kanapkę i jest ok;-)

Idąc dalej należy zwrócić uwagę w jakich warunkach będzie kij użytkowany - ciasne krzaczory pod niskimi drzewami czy łódź/ponton (wtedy trzeba krótszy z przyczyn praktycznych, a na pływadle nie potrzeba długiego) czy może eleganckie otwarte wody z potrzebą wykonywania dalszych rzutów, gdzie 2,40m to raczej minimum, a 2,70m to standard...poza tym krótsze kije zwykle są mniej "batowate", mocniejsze, a gdy krótki, to można pozwolić sobie na zakup jednorodnego/jednoczęściowego kija, czasem jedynie z dołączanym dolnikiem na kołowrotek - mniej połączeń to lepsza praca kija.

Łatwo doradzać innym...a sam i z brzegu i zpontonu preferuję kije krótsze - ale i do wysokich nie należę, a lubię takie z dużym zapasem mocy więc nie boję się, że więcej siły przy wyrzucie potrzebuję, by rzucić tam, gdzie inni rzucają dłuższymi kijami. Teraz używam spinningi ciężkie z pełnego grafitu 2,05m i 2,15m c.w.18 i 40g, a na potwory/wielkie i ciężkie przynęty 2,7m/c.w. 150g kij morski - węgiel z oplotem ze szkła, ale szczytówka jak w federach z pełnego szkła (wklejone włókno szklane) - niektórzy widzieli/macali, że mimo takiej mocy widać opad gumki 5cm na główce 4g (a podczepiona do pletki 40kg na kołowrotku morskim 6000) :-D

Poza klasycznym sa jeszcze castingi, wędziska bezprzelotkowe z wewnętrznym prowadzeniem linki, itp, itd....to już nie moja bajka, ale na forum są ludziska, którzy to lubią i na pewno coś pomogą przy wyborze ;-)

Morał z tego taki, że warto wybrać się z kilkoma chłopakami na pierwsze kilka wypraw i popróbować ich sprzętem porzucać - łatwiej i szybciej wtedy coś wybrać pod siebie bez konieczności kupowania kolejnych kijów - jeśli ktoś ma ochotę na takie testy, to śmiało pisac na priw - umówimy się na termin i wezmę nad wodę wszystko co mam ;-)
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: CDC » wt 29 wrz 2020, 18:43

siwy pisze:Kije to bardzo indywidualna kwestia - zależna od wzrostu wędkarza, siły w łapach i mięśniach pleców...ale głównie od przeznaczenia, jakie przynęty ma obsłużyć i jak silne ryby mogą się trafić - nie jeden na zalewie przy okazji spinningu za sandaczem (kijki raczej do c.w.20g) trafiał suma nawet powyżej 2m (lekko 35-45kg wzwyż) - i jazda była...niektórzy wyjęli te potwory, ale zwykle sytuację ratował fakt połowu z łodzi/pontonu z silnikiem (z początku raczej pływali za doczepionym sumem, niż go holowali :-D )

Ale wracając do tematu - bardzo istotnym elementem jest kołowrotek w zestawie, by po zamocowaniu na wędzisku nie okazało się, że środek ciężkości całego zestawu jest przed kołowrotkiem, a nie w miejscu jego zamontowania lub minimalnie za nim - warto kupować kij mając przy sobie kręcioła, by nie płakać nad wodą że plecy siadają po 2h rzucania - zmieniłem na drucie zbrojeniowym kołowrotek na morski, prawie o 120g cięższy, ale lepiej się wyważyło wszystko i teraz całym zestawem blisko kilograma rzucam 5-6h z przerwami na siku/kawę/kanapkę i jest ok;-)

Idąc dalej należy zwrócić uwagę w jakich warunkach będzie kij użytkowany - ciasne krzaczory pod niskimi drzewami czy łódź/ponton (wtedy trzeba krótszy z przyczyn praktycznych, a na pływadle nie potrzeba długiego) czy może eleganckie otwarte wody z potrzebą wykonywania dalszych rzutów, gdzie 2,40m to raczej minimum, a 2,70m to standard...poza tym krótsze kije zwykle są mniej "batowate", mocniejsze, a gdy krótki, to można pozwolić sobie na zakup jednorodnego/jednoczęściowego kija, czasem jedynie z dołączanym dolnikiem na kołowrotek - mniej połączeń to lepsza praca kija.

Łatwo doradzać innym...a sam i z brzegu i zpontonu preferuję kije krótsze - ale i do wysokich nie należę, a lubię takie z dużym zapasem mocy więc nie boję się, że więcej siły przy wyrzucie potrzebuję, by rzucić tam, gdzie inni rzucają dłuższymi kijami. Teraz używam spinningi ciężkie z pełnego grafitu 2,05m i 2,15m c.w.18 i 40g, a na potwory/wielkie i ciężkie przynęty 2,7m/c.w. 150g kij morski - węgiel z oplotem ze szkła, ale szczytówka jak w federach z pełnego szkła (wklejone włókno szklane) - niektórzy widzieli/macali, że mimo takiej mocy widać opad gumki 5cm na główce 4g (a podczepiona do pletki 40kg na kołowrotku morskim 6000) :-D

Poza klasycznym sa jeszcze castingi, wędziska bezprzelotkowe z wewnętrznym prowadzeniem linki, itp, itd....to już nie moja bajka, ale na forum są ludziska, którzy to lubią i na pewno coś pomogą przy wyborze ;-)

Morał z tego taki, że warto wybrać się z kilkoma chłopakami na pierwsze kilka wypraw i popróbować ich sprzętem porzucać - łatwiej i szybciej wtedy coś wybrać pod siebie bez konieczności kupowania kolejnych kijów - jeśli ktoś ma ochotę na takie testy, to śmiało pisac na priw - umówimy się na termin i wezmę nad wodę wszystko co mam ;-)


No to masz kaliber :o, ciekawe kto z początkujących się zdecyduje :). Ale pomysł z porzucaniem fajny.
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 2611
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin 1976 - Lublin LSM, Mobile:607-356-115

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: siwy » wt 29 wrz 2020, 19:24

No bo właśnie największy problem w tym, że co innego teoria, a co innego nad wodą wychodzi...indywidualne predyspozycje fizyczne, jakie ryby, jakie przynęty, itp, itd...a czynnik finansowy zazwyczaj ma dla większości z nas baaaardzo duże znaczenie - dlatego uważam, że najmniej będzie bolało finansowo i najszybciej da pozytywne wyniki popróbowanie różnymi kijami użyczonymi przez kolegów...a nóż/widelec okaże się, że nie klasyk a właśnie casting najbardziej się spodoba? ;-)
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
CDC
Posty: 28
Rejestracja: pt 28 sie 2020, 07:42

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: CDC » wt 29 wrz 2020, 20:33

siwy pisze:No bo właśnie największy problem w tym, że co innego teoria, a co innego nad wodą wychodzi...indywidualne predyspozycje fizyczne, jakie ryby, jakie przynęty, itp, itd...a czynnik finansowy zazwyczaj ma dla większości z nas baaaardzo duże znaczenie - dlatego uważam, że najmniej będzie bolało finansowo i najszybciej da pozytywne wyniki popróbowanie różnymi kijami użyczonymi przez kolegów...a nóż/widelec okaże się, że nie klasyk a właśnie casting najbardziej się spodoba? ;-)


Właśnie o to chodzi. Dla mnie osobiście temat długości wędziska spininngowego w ogóle nie jest do dyskusji. Każdy łowi tak jak lubi i niech tak zostanie, bo w końcu o co w tym wszystkim chodzi jak nie o fun!. Kto komu zabroni wypłynąć pontonem z 3m pałką lub pójść na bolenie z 2m szpadą? W obydwu przypadkach można łowić skutecznie i z przyjemnością. Ja wolę dłuższe wędki. Dlaczego? Bo tak! Kiedyś biegałem za pstrągami ze szklaną Germiną 1,95m opisaną do 15g (a pewnie nie bała by się 40 g) i będąc na rybach 3x w tygodniu trafiało się w punkt pomimo tego, że blaszki 1 nie było czuć na wędce. Teraz chodzę z 2,70m i uważam, że poza minimalnie mniejszą manewrowością i celnością jest dla mnie znacznie bardziej praktyczny w krzaczorach. Osobiście też wiem co bym doradził koledze boxik1975 który na pewno wytypował sobie wędkę 2,90 cw 7-21. Jest taki kijek, jedyny w swoim rodzaju na polskim rynku. Niestety kosztuje lekko ponad 500 zł. i tu jest ten aspekt o którym wspominasz. Kasa. Osobiście zawsze wolałem dozbierać i kupić coś co by mnie satysfakcjonowało niż rozpoczynać łowienie że świadomością, że to nie to.
Awatar użytkownika
don1976
Posty: 643
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 05:49

Re: Zalew Zemborzycki Wędkarstwo

Postautor: don1976 » wt 29 wrz 2020, 20:48

Ja dziś wybrałem się na ZZ obok wyspy żeby przetestować kija i sprawdzić czy ultralight mnie podpasuje , miałem kija 1-7g i łowiłem paprochami z główką 2g i obrotówkami 0 i 1. Stwierdziłem że chyba ostatnio przyzwyczaiłem się do cięższego łowienia bo i 5g to ciut jakby za lekko. UL to jednak nie moja bajka choć trzy ryby złowiłem :) szczupaczki, największy może miał ze 40 cm :D , ale na takim lekkim kiju walczyły fajnie, kijek spoko 1,92m ale ja jakoś wolę dłuższe szczególnie z brzegu czy jak dziś w spodniobutach.
ps. Jak wracałem to widziałem że wiertnica na platformie pracuje czyli coś się zaczyna dziać w kierunku mam nadzieję spuszczenia i kompletnego remontu.
Daniel P. Rocznik 1976
Jestem miesiarzem :lol: :lol: :lol:
Nie przeginam z C&R

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snejki i 1 gość

Sklep wędkarski Lublin