Rzeki Lubelszczyzny

Awatar użytkownika
Robert_103
Posty: 6
Rejestracja: ndz 08 paź 2017, 12:28

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Robert_103 » wt 13 sie 2019, 11:24

Dzięki ślicznie...czyli zalew ;)
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 280
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: zpryciarz » wt 13 sie 2019, 18:50

Robert_103 pisze:Dzięki ślicznie...czyli zalew ;)



na przekór tego co pisałem sam , dziś wracając z bialej zajechałem do jeziorzan na wieprz, godzinke polazić za kleniem. przez pierwsze 40min zero kontaktu. później znalazlem fajna burte z zielskiem- myśle bankówka kleniowa. wyciągam mojego kilera i w 3cim rzucie siedzi. walnięcie takie, że od razu pojawia sie w glowie PB. Byk myśle, wędka wygięta, za chwile drugie kopnięcie i trach po rybie i wobku - miejsce okazało sie stołówką szczupaka. szkoda ryby bo wydawała się sporych rozmiarów a i wobka szkoda.

zastanawiam sie teraz czy na takich rzekach i miejscach mimo wszystko przy przynętach kleniowych i boleniowych nie zakładac jakiegos przyponu .
Marcin
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 114
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mięsiarz » wt 13 sie 2019, 19:06

Zawsze stosuje mały wolframik, dopiero kiedy zaczynam sie denerwować brakiem efektów coś kombinuje
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 280
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: zpryciarz » śr 14 sie 2019, 06:29

Mięsiarz pisze:Zawsze stosuje mały wolframik, dopiero kiedy zaczynam sie denerwować brakiem efektów coś kombinuje



a bardzo wpływa on na brania kleni ? bo ja osobiscie nie łapie jak na YT po 50 na wypad:)
Marcin
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 114
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mięsiarz » śr 14 sie 2019, 08:47

Irytuje mnie kiedy sie poskręca i myśle ze niestety tak...
Kleń to wg mnie jedna z bardziej cwanych.ryb i chyba nawet większa agrafka coś zmienia.
I tu własnie pojawia sie z jednej strony głos że jak ma brać to bierze, ale...
Osobiście gdyby nie szczupaki własnie łowił bym bez wolframu
Awatar użytkownika
zpryciarz
Posty: 280
Rejestracja: sob 31 mar 2018, 19:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: zpryciarz » śr 14 sie 2019, 09:21

Mięsiarz pisze:Irytuje mnie kiedy sie poskręca i myśle ze niestety tak...
Kleń to wg mnie jedna z bardziej cwanych.ryb i chyba nawet większa agrafka coś zmienia.
I tu własnie pojawia sie z jednej strony głos że jak ma brać to bierze, ale...
Osobiście gdyby nie szczupaki własnie łowił bym bez wolframu



tak też robie na Wiśle - przelewy albo opaski kamienne są jak narazie dla mnie mało atrakcyjne dla Pajków. za to na rzeczce jak wieprz to juź inna bajka. Chciałoby sie i coś złapać i nie robić krzywdy pajkom.

moze jakiś fluoro, tylko czy nie bedzie wtedy za sztywno i nie bedzie gaszona praca wobka
Marcin
Awatar użytkownika
Kadi
Posty: 1823
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 18:33
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Kadi » śr 14 sie 2019, 13:02

Fluo sobie odpuść. On jest sztywny jak cholera. Chociaż z Berkleya był chyba najbardziej giętki jaki miałem. Żeby cokolwiek chronił przed zębatym to musi być minimum 0,40 a to będzie mega sztywne, jak do woblerka długości ~5cm. U mnie Fluo kończy zestaw tylko jak pływam za Sandaczem i Szczupaki trafiają się sporadycznie, np. na Bagnie.
0.34 jest już dość gruby a Szczupak 54cm obciął w kilka sekund. Wyjąłem go tylko dlatego że uderzył metr od łódki a w podbieraku już przypon był obcięty.
Korci mnie żeby kupić Flexonit, ale jakoś nie mogę się zdecydować. Może nie jest drogie ale z wysyłką już wyjdzie parę złotych a jeżeli okaże się porażką to szkoda kasy. Jest na allegro, podobno nie skręca się i jest bardzo miękkie.
#MięsiarzTeam
Awatar użytkownika
blackduck
Posty: 79
Rejestracja: wt 25 kwie 2017, 12:48
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: blackduck » śr 14 sie 2019, 13:10

Mój wczorajszy szczupak nieźle pocharatał fluorocarbon 0,40 (walka trwała powyżej 5 minut), ale jednak przeciąć nie dał rady i dużo mu jeszcze do tego osiągnięcia brakowało.
Kiedyś, dawno temu temu stosowałem w ogóle mega grubą żyłkę główną (nie pamiętam już co to była za grubość, ale gruba, bardzo) ponieważ na podstawie różnych wielu doświadczeń, doszedłem do wniosku, że przypon metalowy, z czego by nie był, płoszy, wręcz straszy każdą rybe i totalnie zniechęca do brania. Nikt mnie nigdy nie przekona że jest inaczej.
Moje największe ryby z ZZ: Szczupak: 91cm, Sandacz 56cm, Leszcz 39cm, Krąp 37cm. Jak narazie więcej gatunków brak :P
Awatar użytkownika
kooozi
Posty: 189
Rejestracja: śr 29 mar 2017, 19:52

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: kooozi » śr 14 sie 2019, 13:17

do okoniówki fluo 0,30 bardzo spoko... pstrągi tez skuteczniej sie łowi z fluo jak bez... a co do szczupaka to wszystko nizej 1,0 jest w stanie przeciąc... a to ze "duzu mu do tego osiągniecia brakowalo" to jest to cholernie złudne... szczupak jednym klapnieciem paszczy potrafi przeciąc fluo... wystarczy zeby dobrze trafil... ja na szczupaki na grubo uzywam regeneratora 1,12 i na nim tez szczupak potrafi zostawic slady...
Obrazek
Awatar użytkownika
Kadi
Posty: 1823
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 18:33
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Kadi » śr 14 sie 2019, 13:43

blackduck pisze:Mój wczorajszy szczupak nieźle pocharatał fluorocarbon 0,40 (walka trwała powyżej 5 minut), ale jednak przeciąć nie dał rady i dużo mu jeszcze do tego osiągnięcia brakowało.
Kiedyś, dawno temu temu stosowałem w ogóle mega grubą żyłkę główną (nie pamiętam już co to była za grubość, ale gruba, bardzo) ponieważ na podstawie różnych wielu doświadczeń, doszedłem do wniosku, że przypon metalowy, z czego by nie był, płoszy, wręcz straszy każdą rybe i totalnie zniechęca do brania. Nikt mnie nigdy nie przekona że jest inaczej.

No to miałeś szczęście. 0.45 ucinaly mi przy zacięciu. Wystarczy że uderzy z opadu jak Sandacz i zacinasz. No Chyba że złapie w nożyczki albo za koniec pyska to jest spoko. Jak pójdzie głębiej to kaplica :D
#MięsiarzTeam
Awatar użytkownika
blackduck
Posty: 79
Rejestracja: wt 25 kwie 2017, 12:48
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: blackduck » śr 14 sie 2019, 13:49

Zaznaczam że nie spodziewałem sie takiego krokodyla tylko raczej zalewowych pistoletów i po pierwsze sandaczy/mikro-snadaczy. Gdyby nie to, założyłbym grubszy fluorocarbon. Metalowego przyponu w każdym razie nigdy więcej :D
Moje największe ryby z ZZ: Szczupak: 91cm, Sandacz 56cm, Leszcz 39cm, Krąp 37cm. Jak narazie więcej gatunków brak :P
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1800
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin rocznik 1976 - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » śr 14 sie 2019, 14:27

Polubiłem fluorocarbon ze względu na bardziej przezroczyste wody jak Firlej, Białka, Piaseczno - jest więcej brań, bo na atak decydują się również te bardziej ostrożne sztuki. Jeszcze żadna ryba mi nie ucięła fluo, ale może miałem farta. Na większe (sandaczowe przynęty) stosuję 0,45mm, na okonie 0,25mm bo gruby zbyt zakłóca pracę drobnych przynęt.

...ale mam też przypony samoróbki z jakiejś cieniutkiej "metalowej" plecionki do 4kg. Na szpuli było chyba 10m i sam wiązałem do krętlików i agraweczek odcinki długości 30-40cm.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
blackduck
Posty: 79
Rejestracja: wt 25 kwie 2017, 12:48
Lokalizacja: Lublin

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: blackduck » śr 14 sie 2019, 15:16

Ja dzięki Tobie Siwy polubiłem tak fluorocarbon, bo przed tym użyłem go raptem parę razy, a pozatym zawsze robiłem sobie przypon sam, na ogół z bardzo grubych pancernych żyłek przywiezionych jeszcze w złotych czasach (przed euro) śmiesznie niskich cen na artykuły wędkarskie z najwyższych półek na Słowacji. Dziś już takich towarów nie robią hehe :ugeek:

Tak żeby już nie odbiegać od tematu rzek lubelszczyzny... Nie pamiętam czy wspominałem na forum - byłem z 2 tygodnie temu na Wieprzu w Zawieprzycach. Ale tam sie zmieniło (nie byłem od kilku lat), brzeg za stromy, nie to co kiedyś, nurt jak w Niagarze niestety :cry:
Moje największe ryby z ZZ: Szczupak: 91cm, Sandacz 56cm, Leszcz 39cm, Krąp 37cm. Jak narazie więcej gatunków brak :P
Awatar użytkownika
Kadi
Posty: 1823
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 18:33
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Kadi » śr 14 sie 2019, 17:55

Siwy a koguta Ci nic nie zjadlo na fluo? :roll:
#MięsiarzTeam
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1800
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin rocznik 1976 - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » śr 14 sie 2019, 18:37

Qrde fakt! I to tego co mi zrobiłeś. Chyba muszę kupić sobie bilobil...bilomag...coś na pamięć...o ile nie zapomnę brać :-D
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
don1976
Posty: 486
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 05:49

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: don1976 » śr 14 sie 2019, 19:34

Witam forum, to i ja cos powiem, kiedyś dużo spiningowałem woblerami szczególnie w nocy na ZZ i tylko i wyłącznie używałem wolframu , fluo nie było tak popularne i dostępne jak dziś ale i tak wiem że fluo 0,4 mm potrafi zgasić skutecznie prace woblera, przy gumach prowadzonych bez opadu, wolfram też nie robi jakiejś większej różnicy w ilości brań, natomiast przy łowieniu z opadu fluo deklasuje wolfram ze względu na to że jest grubszy i wydłuża przez to zdecydowanie czas opadania przynęty, można wtedy dać większe obciążenie co wydłuża odległość rzutu
Ostatnio zmieniony śr 14 sie 2019, 19:51 przez don1976, łącznie zmieniany 1 raz.
Daniel P. Rocznik 1976
Jestem miesiarzem :lol: :lol: :lol:
Nie przeginam z C&R
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 114
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mięsiarz » śr 14 sie 2019, 19:43

A przypony tytanowe? Ktos moze sie o nich wypowiedzieć?
Nie wiem jak z ich elastycznością ale słyszałem ze sie mniej skręca a to mnie denerwuje najbardziej w wolframie.
Nigdy nie miałem a pare razy myslałem nad testami
Awatar użytkownika
siwy
Posty: 1800
Rejestracja: wt 07 kwie 2015, 19:39
Lokalizacja: Marcin rocznik 1976 - Lublin LSM

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: siwy » śr 14 sie 2019, 19:44

Ps. Czuję się jednak w obowiązku powiedzieć, że mimo tylko jednej obcinki to wymieniam przypony regularnie gdy tylko zauważę wadę, bo szczupaczki charatają trochę przypony... może dlatego że często wymieniam to mam tą jedną obcinkę na koncie.
30 lat łowię...i nadal g%#no umiem :D
Awatar użytkownika
kooozi
Posty: 189
Rejestracja: śr 29 mar 2017, 19:52

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: kooozi » śr 14 sie 2019, 20:05

Mięsiarz pisze:A przypony tytanowe? Ktos moze sie o nich wypowiedzieć?
Nie wiem jak z ich elastycznością ale słyszałem ze sie mniej skręca a to mnie denerwuje najbardziej w wolframie.
Nigdy nie miałem a pare razy myslałem nad testami

surflon i surfstrand sa duzo lepsze od wolframu... duao mniej sie załamuja czy skręcaja... co do tytanu... jest najlepszy z tych trzech ale i przewyzsza ich cene dwukrotnie...
Obrazek
Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 4192
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 11:19
Lokalizacja: ZalewZemborzycki.com / Koło LSM Fart / PZW Lublin - tel: 500-517-699
Kontaktowanie:

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Paweł » śr 14 sie 2019, 21:53

Tytan to w zależności od rodzaju. Jak jest jednolity to jest gruby i bardzo sztywny, co powoduje zaburzenie pracy niektórych przynęt. Dragon wydaje również plecionkę tytanową, jest bardzo droga, ale już jej gibkość jest o wiele lepsza, nie mniej jednak daleko takim przyponom w tej kwestii do wolframu, który zachowuje się niemal jak nitka. Tytan ma jednak bardzo fajną zaletę - nie odkształca się i jego trwałość jest o wiele lepszą niż w innych przyponach, ale czy to w przypadku łowisk ze sporą ilością zaczepów ma takie znaczenie?
---
Wynajmę łódkę na Zalewie Zemborzyckim / telefon: 500-517-699 - zobacz szczegóły

Polecam biuro rachunkowe PulsarBiuro - pulsarbiuro.pl

Zobacz jak wrzucić zdjęcie na forum - kliknij tutaj
Awatar użytkownika
majula7
Posty: 175
Rejestracja: ndz 04 lis 2018, 20:45

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: majula7 » czw 15 sie 2019, 20:01

Ja stosuje plecionki te małe zielone chyba mistrala. W środku rdzenia mają nici stalowe. Wg mnie to najlepsze rozwiązanie, nie skracają się i nie są sztywne.
Awatar użytkownika
Przemek_M
Posty: 124
Rejestracja: wt 05 cze 2018, 20:57

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek_M » czw 15 sie 2019, 20:02

Możesz podać nazwe?
Człowiek jest stworzony do miłości.
I każde życie jest bezcenne.
Awatar użytkownika
don1976
Posty: 486
Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 05:49

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: don1976 » pt 16 sie 2019, 06:51

Przemek_M pisze:Możesz podać nazwe?

Aramid Steel też mają drucik w środku i ich używam i polecam
Daniel P. Rocznik 1976
Jestem miesiarzem :lol: :lol: :lol:
Nie przeginam z C&R
Awatar użytkownika
Mięsiarz
Posty: 114
Rejestracja: czw 21 mar 2019, 17:31

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Mięsiarz » pt 16 sie 2019, 08:43

don1976 pisze:
Przemek_M pisze:Możesz podać nazwe?

Aramid Steel też mają drucik w środku i ich używam i polecam

I robicie z nich przypony takie typowo spinningowe?
Tzn właściwe pytanie czy szczupaki ich szybko nie niszczą?
Trwalsze od fluo? Bo nigdy nie miałem stycznosci
Awatar użytkownika
Przemek_M
Posty: 124
Rejestracja: wt 05 cze 2018, 20:57

Re: Rzeki Lubelszczyzny

Postautor: Przemek_M » pt 16 sie 2019, 11:10

Mój pierwszy okoń na muchę :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Człowiek jest stworzony do miłości.
I każde życie jest bezcenne.

Wróć do „Zalew Zemborzycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Ecko, siwy i 2 gości

Sklep wędkarski Lublin